Reklama

140% zysku licealisty

Stowarzyszenie w październiku i listopadzie 2001 r. przeprowadziło w wybranych wrocławskich liceach cykl 10 wykładów traktujących o podstawach wiedzy o rynkach kapitałowych. Zakres tematyczny obejmował m.in. wiedzę o instytucjach rynku kapitałowego, mechanizm ustalania ceny i ilości równowagi, elementy analizy fundamentalnej i technicznej oraz zasady rządzące ustalaniem kursu dnia w systemie WARSET.

Publikacja: 13.04.2002 09:34

W szkoleniu wzięło udział ok. 500 uczniów, którzy już w wieku 17-18 lat wiedzą, czym zajmuje się Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, jakie są zadania KPWiG, na czym polega analiza wskaźnikowa, potrafią zaznaczyć na wykresie kursów akcji linie wsparcia lub oporu czy też wiedzą jak wyznaczany jest kurs dnia w systemie WARSET.

Mając bezpośredni kontakt z uczniami i pokazując im na przykładach, jak wrysować w akcjogram linię wsparcia, zacząłem przypominać sobie, jak wiele lat temu otworzyłem swój pierwszy PARKIET i przeczytałem, że "na wykresie oscylatora (nie pamiętam teraz jakiego) utworzyły się negatywne dywergencje". Ja na szczęście się nie zniechęciłem i samodzielnie po pewnym czasie przebrnąłem przez tę skomplikowaną terminologię. Znam natomiast wiele osób, które mogły zostać inwestorami, a nie zostały, gdyż zniechęciły się przy pierwszym kontakcie z rynkiem kapitałowym.

Tuż po zakończeniu wykładów dla uczestników programu została zorganizowana internetowa symulacja gry giełdowej. Trwała od początku listopada do końca lutego - równe 4 miesiące. Wszyscy zdajemy sprawę, że nasz rynek, oprócz kilku tygodni w grudniu, nie dawał w tym okresie wielkich możliwości wzrostowych na rynku kasowym, a należy dodać, że uczestnicy symulacji tylko na takim mogli inwestować. Mało tego, uczniowie mogli zawierać transakcje tylko raz dziennie. Dla nich kursem rozliczeniowym był zawsze kurs zamknięcia z notowań ciągłych.

Idea takiej konstrukcji symulacji miała promować inwestowanie długoterminowe, a zniechęcać do spekulacji. W takich mocno utrudnionych warunkach, proszę sobie wyobrazić, że zwycięzcy (uczestnikami musiały być 4-osobowe zespoły) osiągnęli 140-proc. zysk. Proszę tę liczbę (140%) porównać z własnymi wynikami. Ja porównuję i pozostaje mi jedynie złożyć gratulacje młodym adeptom sztuki inwestycyjnej.

W tym miejscu pozwolę sobie na małą uwagę. Otóż cały program zorganizowało Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, organizacja o niedochodowym charakterze, która musiała poszukać na ten cel sponsorów. Przy organizacji tego projektu Stowarzyszenie współpracowało z GPW i KDPW, a głównym sponsorem całego programu edukacyjnego została największa spółka polskiego rynku Telekomunikacja Polska SA, która w ten sposób wzięła na siebie część odpowiedzialności za poziom edukacji inwestorów.

Reklama
Reklama

A co w tym kierunku robią inne spółki giełdowe? Z tego, co mi wiadomo, potrafią jedynie na konferencjach prasowych wygłaszać pobożne życzenia, że chcą, aby sporą część ich akcjonariatu stanowili drobni akcjonariusze, że zależy im na indywidualnych inwestorach. Duże spółki giełdowe od lat chcą, aby społeczeństwo masowo traktowało inwestycje w ich akcje choćby jako alternatywę dla obligacji lub lokat bankowych. I, niestety, na wygłaszaniu tych chęci się kończy.

Szanowni Państwo, Prezesi spółek! Dopóki giełda będzie generalnie postrzegana jako miejsce, gdzie co najwyżej można spekulacyjnie zagrać i często można być po prostu oszukanym, dopóki będzie taki negatywny wizerunek polskiego rynku kapitałowego, dopóty akcje waszych przedsiębiorstw nigdy nie doczekają się stabilnego akcjonariatu mniejszościowego.

Tyle robią spółki giełdowe, a co w ciągu ostatnich lat w kierunku edukacji na szeroką skalę zrobiły instytucje rynku kapitałowego, które żyją z inwestorów, którym w naturalny sposób powinno zależeć na powiększeniu liczby drobnych akcjonariuszy na polskim rynku? Otóż np. Giełda Papierów Wartościowych, instytucja, której zyski liczone są w dziesiątkach milionów złotych, w moim odczuciu zrobiła dosyć niewiele, a przynajmniej nieadekwatnie mało w stosunku do możliwości, posiadanych środków finansowych i siły organizacyjnej. Co mamy w zamian? Powstała nowa siedziba Giełdy za kilkadziesiąt milionów, że nie wspomnę o hucznych obchodach 10-lecia istnienia.O ile GPW mogłaby się bronić przed tymi zarzutami, że jednak jakąś inicjatywę wykazuje, o tyle np. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd całkowicie lekceważy problem niskiej edukacji wśród inwestorów. Pozwolicie Państwo, że zacytuję pkt. 4 z ustawowych zadań KPWiG (źródło www.kpwig.org.pl) - "upowszechnianie wiedzy o zasadach funkcjonowania rynku papierów wartościowych i rynku towarów giełdowych". Bardzo jestem ciekawy, czy ktoś z Państwa potrafi podać choć jeden przykład realizacji tego zadania przez KPWiG. Bo ja nie potrafię.

Na zakończenie, aby jednak nie było tak pesymistycznie, dodam, że Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych ma w swoim statucie jako jeden z celów zapisaną edukację inwestorów oraz upowszechnianie wiedzy o rynku kapitałowym i - co ważniejsze - zamierza ten cel realizować. Niestety, cały problem polega na tym, że Stowarzyszenie co prawda może wykonywać tzw. czarną robotę, tj. prowadzić akcje edukacyjne na terenie całej Polski, pozyskiwać współpracowników, szukać możliwości aktywizacji środowiska inwestorskiego, lecz z pewnością dla naszego rynku kapitałowego byłoby lepiej, gdyby nie było osamotnione w tych działaniach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama