"Wprowadzamy zasadę odpowiedzialności instytucji wydającej pozwolenie na budowę, nie tylko za szkody, które wywołuje opóźniając wydawanie decyzji, ale wprowadzamy również karę w wysokości 500 zł za każdy dzień opóźnienia przy wydaniu decyzji" - powiedział wicepremier, minister infrastruktury Marek Pol na konferencji po posiedzeniu rządu. Obecnie wniosek o wydanie pozwolenia powinien być rozpatrzony w ciągu miesiąca. Prawo dopuszcza wydłużenie tego terminu do trzech miesięcy. Często jednak trwa to dłużej, na co skarżą się inwestorzy. Projekt przewiduje też, że inwestorzy, którzy starają się o pozwolenie na budowę, nie musieliby składać wypisów z ksiąg wieczystych i aktów notarialnych, potwierdzających własność gruntu, a jedynie oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością w celach budowlanych. Proponowana przez rząd nowelizacja zakłada ponadto rozszerzenie listy obiektów, na których budowę nie jest potrzebne pozwolenie, a jedynie zgłoszenie. Rząd chce także, żeby budowy były obowiązkowo kontrolowane przynajmniej jeden raz, na koszt inwestora, przez inspektorów nadzoru budowlanego przed oddaniem obiektu do użytku. Projekt przewiduje również możliwość zalegalizowania tzw. samowoli budowlanych, czyli obiektów wybudowanych bez zezwolenia. "Chcemy ograniczyć liczbę samowoli budowlanych, ale równocześnie też ograniczyć bardzo drakońskie prawo, nakazujące rozebranie każdej samowoli budowlanej" - powiedział Pol. Budowy takie będzie można zalegalizować po dostarczeniu odpowiednich dokumentów i uiszczeniu opłaty legalizacyjnej. Rząd przyjął także projekt nowelizacji ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.(PAP)