Dodał, że przy prywatyzacji resort musi oprzeć się na pewnych obszarach, które będą stanowić stabilny element przychodów skarbu państwa. Według niego jest nim przede wszystkim sektor energetyki. "Rozmawiamy o sektorze, który z punktu widzenia skarbu państwa w swej masie jest jedynym w miarę bezpiecznym rezerwuarem własności Skarbu Państwa" - powiedział. Dodał, że stanowi on silną bazę strategiczną skarbu państwa i że nie zamierza wstrzymywać procesu prywatyzacji w tym sektorze. Jednocześnie minister zaznaczył, że jego prywatyzacja nie może być przeprowadzana zbyt szybko i chaotycznie. Na początku marca resort poinformował, że wpływy z prywatyzacji szacuje na około 6 mld zł rocznie przez najbliższych pięć lat. Z przyjętej przez rząd na początku kwietnia korekty "Założeń polityki energetycznej Polski do 2020 roku" wynika, że w tym sektorze kontynuowane będą m.in. rozpoczęte prywatyzacje zakładów grupy G-8 oraz warszawskiego Stoenu. Wartość transakcji sprzedaży 25 proc. akcji ośmiu zakładów energetycznych z tzw. grupy G-8 szacuje się na około 500 mln USD. Resort skarbu w końcu marca zdecydował, że będzie prowadził równoległe negocjacje o sprzedaży 25 proc. akcji G-8 z niemieckim konsorcjum E.On Energie AG i E.dis Energie Nord AG oraz El-Dystrybucją. W sektorze elektroenergetyki nadzorem MSP objętych jest 75 podmiotów. Wiceminister skarbu Ireneusz Sitarski poinformował w tym tygodniu, że resort chce, by inwestorzy mogli od razu kupować całe pakiety akcji przedsiębiorstw energetycznych, jakimi dysponuje minister skarbu.
(PAP)