Jak pisze "Wall Street Journal", w środę prowadzono ostatnią fazę negocjacji, w których uczestniczą również przedstawiciele Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, a ugoda może być zawarta jeszcze w tym tygodniu.
Zdaniem informatorów WSJ oraz "Washington Post", Merrill Lynch miał zgodzić się podczas negocjacji na powołanie niezależnej rady składającej się z nie związanych z tym domem maklerskim specjalistów, których zadaniem będzie kontrolowanie pracy analityków. Do rady należałaby ostateczna decyzja w kwestiach związanych z zarządzaniem i organizacją departamentu analiz.
Merrill Lynch zobowiązał się również do informowania w raportach analityków, czy świadczy usługi bankowości inwestycyjnej wobec omawianych przez nich spółek.
Podczas negocjacji zarząd Merrill Lyncha odrzucił propozycję prokuratury podziału na dwie firmy, z których jedna zajmowałaby się wyłącznie analizą rynku, a druga świadczeniem usług bankowości inwestycyjnej. Zarząd przekonał prokuraturę, że departament analiz generuje zbyt mało zysków, by stać się niezależną firmą.
Wciąż nie rozstrzygniętą sprawą jest wysokość odszkodowania, jakie - przy współudziale prokuratury - Merrill Lynch miałby przekazać inwestorom, którzy ponieśli straty finansowe kierując się rekomendacjami formułowanymi przez analityków tego domu maklerskiego. Prokuratura upiera się przy 100 milionów dolarów. Merrill Lynch wolałby, by była to kwota mniejsza o kilkadziesiąt milionów dolarów.