Reklama

Prokurator reformuje Wall Street

Merrill Lynch jest bliski osiągnięcia ugody z Eliotem Spitzerem, prokuratorem generalnym stanu Nowy Jork, która może doprowadzić do reformy sposobu organizacji firm inwestycyjnych z Wall Street.

Publikacja: 19.04.2002 08:55

Jak pisze "Wall Street Journal", w środę prowadzono ostatnią fazę negocjacji, w których uczestniczą również przedstawiciele Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, a ugoda może być zawarta jeszcze w tym tygodniu.

Zdaniem informatorów WSJ oraz "Washington Post", Merrill Lynch miał zgodzić się podczas negocjacji na powołanie niezależnej rady składającej się z nie związanych z tym domem maklerskim specjalistów, których zadaniem będzie kontrolowanie pracy analityków. Do rady należałaby ostateczna decyzja w kwestiach związanych z zarządzaniem i organizacją departamentu analiz.

Merrill Lynch zobowiązał się również do informowania w raportach analityków, czy świadczy usługi bankowości inwestycyjnej wobec omawianych przez nich spółek.

Podczas negocjacji zarząd Merrill Lyncha odrzucił propozycję prokuratury podziału na dwie firmy, z których jedna zajmowałaby się wyłącznie analizą rynku, a druga świadczeniem usług bankowości inwestycyjnej. Zarząd przekonał prokuraturę, że departament analiz generuje zbyt mało zysków, by stać się niezależną firmą.

Wciąż nie rozstrzygniętą sprawą jest wysokość odszkodowania, jakie - przy współudziale prokuratury - Merrill Lynch miałby przekazać inwestorom, którzy ponieśli straty finansowe kierując się rekomendacjami formułowanymi przez analityków tego domu maklerskiego. Prokuratura upiera się przy 100 milionów dolarów. Merrill Lynch wolałby, by była to kwota mniejsza o kilkadziesiąt milionów dolarów.

Reklama
Reklama

W ubiegłym tygodniu na wniosek prokuratury Merrill Lynch został zobowiązany przez Sąd Najwyższy stanu Nowy Jork do przedstawienia powiązań istniejących pomiędzy działem bankowości inwestycyjnej a spółkami rekomendowanymi przez dział analiz. Kontrola realizacji sądowych zaleceń miała odbyć się w maju, podczas rozprawy sądowej z udziałem przedstawiciel prokuratury. Po uprawomocnieniu się tej decyzji zarząd Merrill Lyncha podjął rokowania ze Spitzerem.

Wniosek prokuratury był efektem 10-miesięcznego śledztwa, podczas którego wyjaśniano stopień zaangażowania analityków Merrill Lyncha w promocję spółek giełdowych oferowanych przez dział inwestycyjny tego domu maklerskiego. W ramach śledztwa sprawdzono ponad 30 tysięcy dokumentów oraz tysiące emaili, które Merrill Lynch przekazał prokuraturze, wypełniając nałożony nań nakaz sądowy.

W kończących śledztwo wnioskach prokuratura stwierdziła, że zarzut niewiarygodności można postawić większości analityków Merrill Lyncha, lecz najpełniej uwidocznił się podczas analizowania dokumentów działu analiz spółek internetowych, kierowanego przez Henry Blodgeta. Blodget niedawno opuścił Merrill Lyncha, otrzymując odprawę o wartości 12 milionów dolarów. W wielu sprawdzonych przez prokuraturę wewnętrznych dokumentach analitycy z działu internetowego wyrażali swe wątpliwości co do spółek - pisali wręcz, że nie są warte złamanego centa - chociaż nie przestali inwestorom zalecać ich kupna. Autorem wielu z tych dokumentów był sam Blodget. Tymczasem dział internetowy za jego kadencji nie wydał inwestorom ani jednej rekomendacji sprzedaży akcji jakiejś spółki.

Prokuratura stanu Nowy Jork uważnie studiuje również dokumenty Morgan Stanleya, Salomon Smith Barney oraz innych firm inwestycyjnych z Wall Street. Prawo o papierach wartościowych stanu Nowy Jork - Martin Act - uważa się za najbardziej restrykcyjne w całej Ameryce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama