Strata Ericssona w pierwszym kwartale br. w wysokości 3,7 mld koron (0,38 korony na akcję) to wynik nieco gorszy od oczekiwanego. W tym samym okresie ub.r. firma miała zysk w wysokości 424 mln koron. O ile jednak słabe rezultaty kwartalne nie są dużym zaskoczeniem, to znacznie większy niepokój wzbudziła prognoza wyników spółki na cały 2002 r. Ericsson poinformował, że bieżący rok zamknie stratą, a poprawa kondycji finansowej może nastąpić najwcześniej w połowie 2003 r. - Klienci, wśród których znajdują się tacy operatorzy sieci telefonii komórkowej, jak Vodafone czy Telefonica, zamawiają coraz mniej naszych produktów. Nie widać szans na poprawę w tym roku - stwierdził Kurt Hellstroem, dyrektor generalny firmy.
Podstawowym posunięciem mającym na celu pozyskanie środków na bieżące finansowanie działalności będzie emisja akcji z prawem poboru, z której spółka ma otrzymać 30 mld koron. Na przeprowadzenie tej operacji Ericsson uzyskał już zgodę dwóch głównych akcjonariuszy - firm inwestycyjnych Investor i Industrivaerden. Potrzeba dalszej redukcji kosztów zmusiła też zarząd do kontynuowania programu zwolnień pracowników. Według najnowszych planów, zatrudnienie w Ericssonie zostanie do końca 2003 r. zmniejszone o jedną piątą, czyli ok. 17 tys. pracowników. Pozwoli to obniżyć roczne koszty działalności o ok. 10 mld koron.
Przedstawiając słabe wyniki i niekorzystne prognozy Ericsson poszedł w ślady fińskiej Nokii, która raport utrzymany w równie pesymistycznym tonie, opublikowała w ubiegłym tygodniu. - Ericsson zdecydował się na jedyny możliwy krok w takich warunkach rynkowych, jakie panują obecnie, czyli na redukowanie kosztów - ocenił, cytowany przez Bloomberga, Anders Jarheim z funduszu Oehman Fondkommission, który w swoim portfelu posiada akcje szwedzkiego potentata.
Niekorzystna prognoza firmy odbiła się bardzo negatywnie na jej notowaniach giełdowych. Wczoraj akcje Erissona staniały aż o 24%, co jest najsilniejszą jednodniową przeceną od ponad 10 lat. Od początku br. ich kurs obniżył się już o ponad 50%. Warto przypomnieć też, że w 2001 r. wartość rynkowa koncernu spadła również o połowę.