W oczekiwaniu na decyzję RPP w sprawie obniżki stóp procentowych oraz wyniki finansowe za I kwartał tego roku dużo emocji inwersorom dostarcza to, co dzieje się z Elektrimem i jego największym akcjonariuszem - BRE. Obie spółki były wczoraj w centrum uwagi. Kurs banku od początku sesji tracił na wartości.
Ewentualne bankructwo Elektrimu może przynieść bankowi stratę finansową (kontroluje ok. 17,5% papierów, które obejmował średnio po 8,5 zł), a także utratę dobrego wizerunku. Na zamknięciu sesji kurs BRE obniżył się o 5,5%, do 119,5 zł, a obroty na nim były wyższe niż we wtorek o 140% i wyniosły ponad 29 mln zł. Notowania Elektrimu podlegały dużym wahaniom - ostatecznie kurs tych akcji spadł o 3% do 3,2 zł.
Na uwagę zasługuje również przecena spółek komputerowych. Softbank, który niedawno poinformował, że w związku z korektą bilansu jego kapitał własny obniży się o 14 mln zł, stracił aż 8%. ComArch spadł o 4,4%, a Prokom - 2,7%. Inwestorzy chętnie handlowali akcjami PKN ORLEN (obroty ponad 15 mln zł), który w ostatnich dniach otrzymał dwie rekomendacje kupuj. Kurs tej spółki, podobnie jak TP SA, Pekao i KGHM, nie zmienił się.
Na wzrost kursu skutecznie działa informacja o buy backu. Mostostal Export, który dostał zgodę rady nadzorczej na rozpoczęcie skupu własnych akcji w celu umorzenia, drugi dzień z rzędu odnotował wzrost kursu przy dużych obrotach. Wczoraj cena jego akcji podskoczyła o 4,1% (we wtorek o 12%). W reakcji na zapowiedź zarządu Prochemu przeznaczenia na buy back 1,18 mln zł kurs papierów wzrósł o 3,8%.