Reklama

Prezes został, ale bez opcji

Jean-Marie Messier jest jak dziedzic niszczący koronne klejnoty. Tak uważa Michel Bry, inwestor posiadający 150 akcji Vivendi Universal, holdingu operującego w takich sektorach, jak media, telekomunikacja i użyteczność publiczna.

Publikacja: 26.04.2002 08:58

Tę opinię podziela wielu innych udziałowców korporacji rywalizującej o światowy prymat z AOL Time Warner, ale dysponują oni zbyt małą siłą, by doprowadzić do dymisji kontrowersyjnego i niepopularnego prezesa.

Środowe walne, które odbyło się w paryskiej sali widowiskowej Zenith, było burzliwe, Messiera, biorącego na siebie znaczną część winy za "komunikacyjne niezręczności", utrudniające zrozumienie strategii korporacji i obiecującego poprawę, wielokrotnie wygwizdywano.

Kiedy prezes mówił o strategii przynoszącej już, jego zdaniem, rezultaty, ale nie wpływającej na kurs akcji, oznajmił, że jedynym lekarstwem na to jest przejrzystość. Jeden z akcjonariuszy wcześniej zawołał: rezygnacja. Odpowiedziały mu liczne brawa.

Messier zachował fotel prezesa dzięki poparciu rady nadzorczej. Marc Vienot, były prezes Société Générale, powiedział, że rada popierała Messiera i będzie to czynić nadal.

Vivendi Universal w 2001 r. stracił 13,6 mld euro, ale wyniki osiągnięte w I kwartale br. okazały się lepsze od prognoz. Jednak takie segmenty grupy, jak muzyczny, płatna telewizja (Canal Plus) i internet nadal są słabe. Mark Harrington, analityk banku inwestycyjnego J.P. Morgan, podkreśla, że prawie cały wzrost EBITDA Vivendi zawdzięcza spólce telekomunikacyjnej.

Reklama
Reklama

Vivendi, które na akwizycje w ostatnich latach wydało 100 mld USD, obciążone jest długiem wynoszącym 19 mld USD. Ma on być zmniejszony dzięki sprzedaży niektórych aktywów, ale z powodu licznych nacisków (także politycznych) Messier zrezygnował z zamiaru zmniejszenia zaangażowania kapitałowego w Vivendi Environnement, największej na świecie spółki wodociągowej. Jej narodowy charakter ma zostać zachowany.Akcjonariusze odrzucili projekt uchwały przewidującej uhonorowanie menedżerów wyższego szczebla opcjami o wartości 1,8 mld euro, mimo zapewnień Messiera, że nie wykona opcji, jeśli do września kurs akcji nie wzrośnie do ok. 60 euro.

Prezes Vivendi zapewnił uczestników walnego, że ubiegłoroczną premię nazajutrz (w czwartek) zainwestuje w akcje firmy, ale kwota nie padła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama