Plany podboju europejskiego rynku przez najnowszy produkt Microsoftu, konsolę do gier X-Box, nie wypaliły. Towar ten, dostępny w sklepach od 14 marca, sprzedawał się źle. Aby ratować sytuację, X-Box będzie od dziś kosztował zamiast 479 euro tylko 299 euro. Tym samym cena będzie porównywalna z konkurencyjnym produktem marki Sony - Playstation 2. Dla pechowców, którzy już zdążyli kupić X-Boxy, Microsoft oferuje w ramach rekompensaty bezpłatnie dwie gry oraz program rozszerzający możliwości twardego dysku.
Nintendo zareagował na posunięcie Microsoftu obniżką ceny konsoli GameCube z zapowiadanych 249 do 199 euro i to jeszcze przed planowanym na 3 maja startem w europejskich sklepach. - Europa jest dla nas na tyle ważnym rynkiem, że musimy być na nim skuteczni. Obserwowaliśmy moment debiutu produktów Sony i Microsoftu i wyciągnęliśmy wnioski z popełnionych błędów - powiedział "Handelsblattowi" Axel Herr, dyrektor ds. marketingu w Nintendo Europe.
Szybka reakcja Nintendo pokazuje nową strategię w podejściu do rynku przez producentów. - Do tej pory cenę obniżano mniej więcej po roku obecności produktu na półkach sklepowych, już po przyciągnięciu sporej rzeszy klientów. Z drugiej jednak strony wiadomo, że proponowana wcześniej przez koncern cena była krytykowana - przyznał Paul Jackson, analityk z firmy Forrester Research. - Na taki rozwój wypadków będzie musiał zapewne zareagować także koncern Sony. Przy wyrównanych obecnie cenach z X-Box konsola Playstation 2 powinna być tańsza - uważa Jackson.
Jak wyliczyli analitycy Deutsche Banku, w 2001 r. światowy rynek gier wideo był wart 14,8 mld USD, a sprzedaż konsol osiągnęła 8,8 mld USD. W tym roku łączna wartość sprzedanych gier i konsol wzrośnie do 30 mld USD. Koncern Billa Gatesa planuje sprzedać do połowy br. 4,5-6 mln X-Boxów, konsole Sony w ciągu dwóch lat obecności na rynku znalazły 25 mln chętnych.