W piątek na rynkach nowojorskich doszło do wahań notowań, które wywołała interpretacja sprzecznych danych makroekonomicznych. Na początku dnia impulsem do zwyżki cen akcji była informacja o wzroście w I kwartale amerykańskiego PKB aż o 5,8%. Wyrażano jednak opinie, że po wyrównaniu przez przedsiębiorstwa zapasów wzrost gospodarczy w ciągu następnych trzech miesięcy będzie bardziej umiarkowany. Później uwagę skupiono na wskaźniku zaufania konsumentów do gospodarki USA, który opublikował University of Michigan. Indeks ten spadł w kwietniu bardziej niż przewidywano, do 93 z 95,7 w marcu. Pod jego wpływem, a także obaw dotyczących wyników przedsiębiorstw, zahamowana została tendencja zwyżkowa i do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,36%, a Nasdaq obniżył się o 1,09%. Inwestorzy przyjęli z zadowoleniem dobre wyniki internetowej agencji reklamowej Overture Services. Niepokój wywołały natomiast pesymistyczne prognozy General Mills oraz gorsze niż oczekiwano rezultaty firmy informatycznej VeriSign. Obniżenie ratingu spowodowało wyprzedaż akcji spółki Dynegy.

Również na giełdach europejskich przeważyły spadki indeksów. Inwestorzy oceniali bowiem ostrożnie poprawę koniunktury w USA. Londyński FT-SE 100 stracił 0,74%, a frankfurcki DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 o 0,56%. W Paryżu CAC-40 spadł o 0,07%. Najchętniej lokowano kapitały w akcje Deutsche Bank, przed publikacją jego wyników, oraz giganta branży spożywczej Unilever, który przedstawił korzystne rezultaty. Przychylna rekomendacja sprzyjała walorom DaimlerChrysler. Natomiast w odwrocie znalazły się notowania towarzystw naftowych BP, Total Fina Elf, Royal Dutch Petroleum i Shell Transport & Trading, a także koncernu chemicznego Bayer.

Tokijski Nikkei 225 spadł o 0,92%, a w Hongkongu Hang Seng stracił 0,21%.

Popyt na akcje przedsiębiorstw naftowych przyczynił się do wzrostu moskiewskiego RTS o 2,91%, a w Pradze PX-50 zyskał 1,66% przy dużym zainteresowaniu walorami Komercni Banka. Węgierski BUX zyskał 0,4%.