Reklama

Spółka menedżerska może mieć 25% akcji Prochemu

Z Markiem Garlińskim, prezesem Prochemu, rozmawia Dariusz Wieczorek

Publikacja: 04.05.2002 08:22

Prochem chce kontynuować skup własnych akcji w celu umorzenia. Dlaczego spółka nie zdecyduje się na wypłatę dywidendy?

Zarząd będzie rekomendował akcjonariuszom przeznaczenie na skup walorów 1,18 mln zł z ponad 1,22 mln zł zysku netto wypracowanego w 2001 r. W przypadku niedoszacowania wartości akcji buy back jest bardziej korzystny niż wypłata dywidendy. Wartość rynkowa Prochemu ostatnio odpowiada około połowy wartości księgowej spółki (wskaźnik C/WK wynosi 0,5). Oznacza to, że 1 zł majątku możemy kupić za połowę ceny. Warto więc wykorzystać tę okazję. Dodatkowo nasze wskaźniki rynkowe poprawią się po tym, jak na czerwcowym walnym zostaną umorzone akcje kupione w ub.r.

W 2001 r. skupiliście 220 tys. własnych akcji (4,4% kapitału) po średniej cenie 5,3 zł. Po jakim kursie będziecie kupować walory w tym roku?

To, ile uda się skupić akcji i po jakiej cenie, będzie zależało od koniunktury giełdowej. Nasze walory obecnie są nisko wyceniane, ale nie będziemy składać zleceń po każdej cenie tak, aby doprowadzić do gwałtownego wzrostu kursu. Uważam, że spółka powinna skupować z rynku akcje, o ile wskaźnik C/WK nie osiągnie 0,8. Średnia cena, jaką płaciliśmy za papiery w 2001 r. (5,3 zł) była rozsądna.

W porównaniu z tą ceną akcje Prochemu są obecnie wyceniane niżej o ok. 17%. Spółka odnotowała znaczący spadek zysku w 2001 r., co może tłumaczyć takie notowania. Czy ten rok będzie lepszy?

Reklama
Reklama

Ubiegły rok był bardzo trudny dla budownictwa. Większość firm z tego sektora odnotowała spadek przychodów i poniosła straty. Na tym tle Prochem może się pochwalić 10-proc. wzrostem sprzedaży, do ponad 77 mln zł. Nasz zysk obniżył się w porównaniu z 2000 r. o 40%, jednak jesteśmy spółką, która od wejścia na giełdę w 1994 r. nigdy nie zakończyła roku stratą. Firma, jak na te trudne czasy, ma się stosunkowo dobrze, choć osiągnięty poziom rentowności nie do końca nas satysfakcjonuje. Ten rok będzie prawdopodobnie równie trudny jak ubiegły. Jesteśmy jednak przekonani, że też zakończymy go zyskiem netto.

Pakiet 16% akcji Prochemu ma spółka menedżerska Prochem Holding, której jest Pan akcjonariuszem. Odkupiła ona walory od inwestora strategicznego, firmy Fluor Daniel. Czy będzie jeszcze zwiększać udziały?

Fluor Daniel zmniejszył udziały w Prochemie z 35% do 19%. Od ponad roku amerykańska firma nie dokonuje żadnych ruchów na akcjach naszej spółki. Jeżeli zdecydowałaby się na dalszą sprzedaż walorów, to z pewnością Prochem Holding złoży jej ofertę. Docelowo spółka menedżerska może zwiększyć udziały w Prochemie do 25%.

Czy te akcje mogą ostatecznie trafić do nowego inwestora strategicznego?

W przyszłości niczego nie można wykluczyć. Na razie nie ma żadnych rozmów w sprawie pozyskania nowego partnera, który mógłby odkupić akcje od Prochemu Holding.

Wszystko wskazywało na to, że może nim zostać Environmental Investment Partners z Holandii. Firma ta miała zgodę KPWiG na przekroczenie 33-proc. progu głosów.

Reklama
Reklama

EIP już od 3 lat jest naszym akcjonariuszem i obecnie posiada prawie 13% walorów Prochemu. Miał zgodę Komisji na zwiększenie udziałów w spółce. Była ważna do końca lutego. Nie wiem, dlaczego jej nie wykorzystał.

Na początku roku Prochem przeniósł się do własnego nowego biurowca, przy ul. Powązkowskiej. Sama spółka zajmuje ok. 30% jego powierzchni. Czy pozostała jest już wynajęta i jakie z tego tytułu są przychody?

Około 70% powierzchni biurowej Irydionu, która liczy prawie 10 tys. m2, jest już zagospodarowana. Mamy dwóch dużych najemców - firmy DuPont Polska i Egis Polska. Cały czas prowadzimy rozmowy w sprawie pozyskania kolejnych. Chcielibyśmy, aby w najbliższych trzech miesiącach zagospodarowanie budynku wzrosło do 90%. Wówczas z wynajmu nasza w pełni zależna spółka, zarządzająca budynkiem, mogłaby rocznie mieć 1,5-2 mln USD przychodów. Nie wykluczamy także sprzedaży obiektu lub jego refinansowania, czyli zaciągnięcia przez Irydion długu pod umowy najmu.Jego budowa pochłonęła 50 mln zł. Za jaką cenę chcecie go sprzedać i na co przeznaczyć pozyskane środki?

Ewentualne środki uzyskane ze sprzedaży Irydionu spółka mogłaby zaangażować np. w nowy projekt deweloperski. Mamy również inne pomysły, które do czasu pozyskania kapitału na ich sfinansowanie nie będą ujawnione.

Czym docelowo Prochem chce się zajmować?

Na pewno tym, co robi od początku istnienia, czyli projektowaniem obiektów przemysłowych i konsultingiem technicznym oraz generalną realizacją inwestycji. Liczymy na wzrost zamówień w branży chemicznej, którą czeka prywatyzacja oraz w szeroko rozumianej ochronie środowiska. Główna działalność spółki będzie wspierana o tzw. usługi utrzymania ruchu w różnych jednostkach produkcyjnych, biurowych i handlowych. Po doświadczeniach z Irydionem możemy podjąć się również realizacji nowych projektów deweloperskich.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama