Podczas gdy w ubiegłym roku Gant wykazał 211 mln zł przychodów, w bieżącym wyniosły one 238 tys. zł. - Jest to głównie efekt wydzielenia działalności kantorowej. Dlatego wykładnikiem są wyniki skonsolidowane, które będą porównywalne z ubiegłorocznymi - powiedział PARKIETOWI Grzegorz Antkowiak.

O ile różnica w przychodach jest efektem zmian strukturalnych, o tyle strata poniesiona w I kwartale wynika z bieżącej działalności spółki. Wyniosła ona 2,85 mln zł na poziomie operacyjnym, podczas gdy w 2001 r. spółka wykazała w tym okresie niewielki zysk. - Strata jest następstwem sprzedaży nieruchomości we Wrocławiu. Osiągnęliśmy najlepszą cenę możliwą do uzyskania w obecnej sytuacji rynkowej. Zdecydowanie poprawiło to naszą płynność i pozwoliło na spłatę wszystkich zobowiązań - podkreślił prezes.

Działalność Ganta opiera się na dwóch filarach: pośrednictwie w sprzedaży walut i budowie pod wynajem. - Wprowadzenie euro spowodowało przejściowy spadek obrotów. Na początku roku stanowiły one zaledwie 40-50% ubiegłorocznych. Tendencja ta jednak zmienia się. Obecnie jest to już 60-70%. Myślę, że latem wrócą one do poziomu z ubiegłego roku - zapowiedział G. Antkowiak. Dodał, że spadek obrotów kompensują wyższe marże wynikające z wzrostu w obrocie liczby osób fizycznych. - Mimo przejściowego spadku sprzedaży, działalność kantorowa jest cały czas dochodowa. Wraz ze wzrostem ilości banknotów w obiegu, wszystko wróci do normy - powiedział. Zapowiedział również realizację do końca bieżącego roku kolejnych projektów budowlanych.