Reklama

Korekta spadkowa rozpoczęła się na dobre

Po bardzo udanym dla posiadaczy akcji Jutrzenki ubiegłym roku, w którym kurs zyskał blisko 100%, 2002 r. przynosi rozczarowanie. Na jego początku zostało ustanowione lokalne maksimum i od tego czasu cena systematycznie spada. Przyspieszenie tej tendencji w ostatnich dniach skłania do stwierdzenia, że korekta tamtych wzrostów rozpoczęła się na dobre

Publikacja: 09.05.2002 09:14

Pierwszym zwiastunem tego, że wypadki mogą potoczyć się po myśli strony podażowej, było przecięcie od góry na przełomie marca i kwietnia, opisującej zwyżki z minionego roku. Jednak do tego sygnału można było podchodzić z dużą rezerwą, gdyż prosta o podobnym znaczeniu już raz została przełamana, a nie doprowadziło to do zmiany trendu. Była ona oparta o dołki z marca i października i została złamana pod koniec grudnia. Jednak, gdy rynek zorientował się, że był to fałszywy ruch, zaczął gonić uciekający kurs, co dało w rezultacie styczniową dynamiczną zwyżkę. Wygląda na to, iż to był ostatni akcent aktywności byków w tej fali wzrostowej, gdyż potem było już tylko gorzej. Po wykonaniu ruchu powrotnego do linii trendu doszło do przebicia SK-100, a następnie pokonany został szczyt z października 2001 r. W sumie od styczniowego ekstremum cena spadła o blisko 18%, co, biorąc pod uwagę, że poprzednie większe korekty wynosiły 11,6% w czerwcu i lipcu oraz 10% w listopadzie, należy potraktować jako potwierdzenie pesymistycznych przewidywań.

Nie bez znaczenia jest również fakt, iż kurs od trzech miesięcy znajduje się poniżej wstępnej linii trendu malejącego, łączącej górki ze stycznia i marca. Dwie kwietniowe próby wybicia się powyżej niej zakończyły się niepowodzeniem, co w konsekwencji przyniosło przyspieszenie spadków. Symptomatyczne jest przy tym zachowanie dziennego RSI, który spadł do najniższego poziomu od lutego ub.r., potwierdzając w ten sposób słabość kupujących. Dużego wyprzedania tego wskaźnika nie traktowałbym jako sugestii wyczerpywania się potencjału spadkowego, a wręcz przeciwnie - jako znak utwierdzania się przewagi podaży.

Jednocześnie warto spojrzeć na wykres Jutrzenki w dłuższej perspektywie, z której dobrze widać, że zwyżki z minionego roku zatrzymały się dokładnie na wysokości 61,8-proc. zniesienia fali spadkowej, trwającej od połowy 1999 r. do I kwartału 2001 r. Z tego punktu widzenia nadal możemy mówić jedynie o korekcie tamtych spadków, a nie o zmianie długoterminowego trendu na wzrostowy. W najgorszym wypadku mogłoby to przynieść powrót bessy na rynek tych akcji, ale w tym momencie za wcześnie jest, by cokolwiek w tym względzie przesądzać. Tym bardziej że możemy znaleźć szereg czynników, dających nadzieję na to, że tak źle nie będzie i wzrosty mają szansę szybko powrócić. Tu zwróciłbym uwagę na dwa elementy: przebieg dziennego wskaźnika akumulacja-dystrybucja, pokazującego zainteresowanie tymi walorami tzw. silnych rąk, a także tygodniowego MACD, którego spadki można traktować jako ruch powrotny do poziomu równowagi, stanowiącego dla niego wsparcie. Często tak bywa, że oscylator odbija się od niego, sygnalizując w ten sposób chęć powrotu byków do gry.

W sumie krótkoterminowe perspektywy nie wyglądają dobrze i nie należy się spodziewać, by zniżki zostały wyhamowane wcześniej niż na wysokości 18,60 zł, gdzie znajduje się 38,2-proc. zniesienie całej fali wzrostowej, a także szczyt z czerwca i dołek z listopada ub.r. To daje jeszcze 4-proc. potencjał zniżkowy. Obecnie trudno jest zasugerować konkretną strategię inwestycyjną. Na pewno w krótkim terminie nie warto trzymać tych papierów, a ewentualne odbicie wykorzystać do zamknięcia pozycji. Oczywiście jest to równoznaczne z brakiem przesłanek do angażowania gotówki już w tej chwili. Jednocześnie należy pamiętać o niejasnościach w ocenie walorów w dłuższym terminie, dających nadzieję, że trwające zniżki mogą okazać się jedynie korektą fali wzrostów z minionego roku. Ale trzeba pamiętać o tym, że sama obrona wsparcia przy 18,60 zł nie stanie się automatycznym sygnałem kupna. nBZ WBK

Opisywane w ubiegłym tygodniu negatywne sygnały nie ustępują i jest coraz większe zagrożenie wejściem tych akcji w fazę korekty całej fali wzrostów. Dla przypomnienia sygnałem jej rozpoczęcia będzie zamknięcie poniżej 69,20 zł.

Reklama
Reklama

BRE

Na wtorkowej sesji został przełamany kwietniowy dołek, co jest równoznaczne z ponowieniem zalecenia sprzedaży. Coraz bardziej prawdopodobny jest spadek kursu do poziomu ok. 110 zł, którego obrona mogłaby przynieść wyraźniejsze odbicie.

Prosper

Trafne były uwagi zawarte w tekście z 11 kwietnia, zakładające zniżkę kursu w okolice 11,70 zł. Obecnie dotarł on właśnie do tego poziomu, ale nie należy tego traktować jako sygnału kupna. Do trwalszego ocieplenia klimatu wokół spółki potrzeba przebicia się powyżej linii trzymiesięcznych zniżek (12,70 zł), co oznaczałoby utrzymanie się w trendzie bocznym.

Jelfa

Analiza z 18 kwietnia okazała się słuszna. Od wystąpienia opisywanego sygnału sprzedaży w postaci przełamania linii trendu kurs stracił blisko 4 zł, czyli 8%. Wydaje się, że to jeszcze nie koniec spadków, które powinny sprowadzić kurs do głównej linii trendu wzrostowego, znajdującej się przy 40 zł.

Reklama
Reklama

Okocim

Mocny wzrost z tego tygodnia zatrzymał się dokładnie na opisywanej 4 kwietnia linii trendu spadkowego, więc w ocenie tego papieru nic się nie zmieniło.

Agora

Wybicie dołem z dwumiesięcznej tendencji horyzontalnej jest wyraźnym sygnałem pogorszenia koniunktury, tym bardziej, że następnego dnia przebita została także SK-100. Nieunikniony będzie test wsparcia przy 56,80 zł, którego przełamanie ostatecznie zasugeruje sprzedaż akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama