Reklama

WIG20 coraz bliżej trendu spadkowego

W mijającym tygodniu WIG20 po raz pierwszy od czterech miesięcy spadł na zamknięcie sesji poniżej 1300 punktów. To oznacza, że można mówić o zmianie trendu z bocznego na spadkowy. Sektorem, który broni indeks przed przyspieszeniem spadków, są w dalszym ciągu banki.

Publikacja: 11.05.2002 09:36

Dlaczego 1300 punktów?

Przez długi czas dolne ograniczenie konsolidacji wyznaczał dołek z 4 kwietnia na 1312 pkt. Uznałem, że przy tak niskiej zmienności oddalenie się od tej wartości o 1% będzie sygnałem wejścia rynku w trend spadkowy. Stąd właśnie wartość 1300 pkt. (dokładnie 1298,88 pkt.) stanowi dla mnie granicę, której przekroczenie to sygnał sprzedaży. Spadek WIG20 na sesji 7 maja do 1288 pkt. takim sygnałem sprzedaży był. To, co dzieje się na ostatnich sesjach, uznaję za ruch powrotny, dla którego ograniczeniem jest wartość 1304 pkt. Tutaj znajduje się lokalny dołek z 24 kwietnia. Wzrost powyżej tego poziomu będzie równoznaczny z załamaniem wybicia i powrotem do pełzającego trendu bocznego. Na razie jednak przebieg ostatnich trzech sesji, kiedy WIG20 w trakcie dnia notował wartości powyżej 1300 pkt., żeby na zamknięcie być poniżej tej bariery, pokazuje, że sprzedający nie mają zamiaru łatwo oddać zdobytego pola. Po zakończeniu ruchu powrotnego powinniśmy mieć do czynienia z najbardziej dynamiczną częścią spadków.

Koncepcje alternatywne

Zapoczątkowany przez WIG20 25 stycznia trend można zamknąć w klin zniżkujący. Figura taka występująca po okresie wzrostu stanowi najczęściej korektę - wybicie z niej następuje górą.

Dolne ograniczenie formacji to linia biegnąca po dołkach z 22 lutego i 4 kwietnia, znajdująca się tuż poniżej 1300 punktów. Wykres indeksu wciąż pozostaje w jej granicach i nie mogę stwierdzić, że klin zniżkujący przestał być aktualny. Zgodnie z tą interpretacją, WIG20 powinien na najbliższych sesjach rosnąć, przynajmniej do górnego ograniczenia formacji, znajdującego się na wysokości 1330 pkt. W miarę upływu czasu dolne ograniczenie klina znajduje się na coraz niższym poziomie i można mieć wątpliwości, do jakiej wartości powinien spaść WIG20, by można było mówić o załamaniu formacji i początku trendu spadkowego.

Reklama
Reklama

Jeszcze innym rozwiązaniem jest wyznaczenie dolnego ograniczenia konsolidacji na podstawie luki hossy z 4 stycznia, znajdującej się w strefie 1285-1299 pkt. W tym wypadku uznamy, że WIG20 znajdzie się w trendzie spadkowym, jeśli na zamknięcie sesji będzie na wysokości 1285 pkt. lub niżej.

Ponieważ dolna linia klina powoli spada w kierunku tej wartości, zasadne będzie połączenie dwóch nakreślonych powyżej sposobów wyznaczania wsparcia w trendzie bocznym i uznanie, że sygnałem wejścia indeksu w trend spadkowy jest zamknięcie sesji poniżej 1285 pkt.

Konsekwencje wybicia

W dalszym ciągu nie można wykluczyć, że mamy do czynienia jedynie z głęboką korektą jesienno--zimowych wzrostów, która zatrzyma się na poziomie 62-proc. wcześniejszego ruchu cen. Oznaczałoby to, że WIG20, mimo wybicia z konsolidacji, zakończy spadki już na poziomie 1170 pkt., gdzie znajduje się grudniowy dołek. Biorąc pod uwagę długość trendu bocznego, a także dynamiczny spadek na Nasdaq, gdzie 62-proc. zniesienie zostało przełamane bez problemu, taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Wybicie WIG20 z konsolidacji dołem oznacza zatem wielce prawdopodobny spadek indeksu do minimum z początku października zeszłego roku, znajdującego się na 990 pkt.

Następstwem wybicia WIG20 z konsolidacji w górę będzie wzrost indeksu przynajmniej do szczytu z 25 stycznia, znajdującego się na poziomie 1464 pkt. O wybiciu w górę będzie można mówić dopiero, jeśli na zamknięcie sesji indeks znajdzie się ponad poziomem 1361 pkt.

Banki wciąż trzymają rynek

Reklama
Reklama

Największy wpływ na koniunkturę na GPW mają banki. To utrzymywanie się w niewielkiej odległości od tegorocznych maksimów kursów Pekao, BPH PBK i BZ WBK sprawia, że trend spadkowy na WIG20 jest taki anemiczny. Ale również na wykresach tych akcji widać rosnącą presję sprzedających. O tym, że nie ma zgody na dalszy wzrost kursu Pekao, przekonuje sesja z 16 kwietnia, kiedy notowania zostały ściągnięte ze 115 zł do 112 zł na zamknięcie. BPH PBK zanotował w zeszłym tygodniu najniższy kurs od miesiąca, a BZ WBK miał w drugiej połowie kwietnia nie notowOdzwierciedleniem tych negatywnych dla posiadaczy akcji tendencji jest wykres cenowy sektora Banki (w indeksie tym wszystkie notowane na GPW banki mają jednakowy udział). Widać na nim przełamaną główną linię trendu wzrostowego oraz czteromiesięczną formację podwójnego szczytu. Linia szyi tej formacji znajduje się na poziomie 3614 pkt. i w razie jej przełamania będzie można mówić o zmianie trendu średnioterminowego w tym sektorze na spadkowy. Taki właśnie rozwój wydarzeń będzie ostatnim gwoździem do trumny trendu bocznego na wykresie indeksu WIG20.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama