- Fuzja jest dobrym fundamentem, by w ciągu kilku lat HP stał się największą i najlepszą firmą na świecie - podsumował rozpoczęty proces Andrzej Dopierała, prezes HP Polska. Jego aspiracją jest, żeby zakończyć fuzję obu podmiotów w kraju w ciągu kilku miesięcy. - Zamierzamy zachować ciągłość obsługi klientów oraz maksymalnie szybko osiągnąć efekt synergii. Wbrew niektórym opiniom, jestem przekonany, że w naszym przypadku jeden plus jeden da dużo ponad dwa i xnie trzeba będzie na to czekać kilka lat - podkreślił.

Nowy HP jest zdecydowanym liderem na krajowym rynku IT. Przychody połączonych podmiotów osiągnęły w 2001 r. ok. 2 mld zł, podczas gdy głównego polskiego gracza - grupy Prokom - o połowę mniej. HP zajmuje pierwsze miejsce jeśli chodzi o produkcję komputerów stacjonarnych, serwerów, drukarek i drugie (po Toshibie) w przypadku komputerów przenośnych. Potwierdzają to wyniki sprzedaży za I kwartał 2002 r., w którym nowy HP sprzedał ponad 19,3 tys. sztuk sprzętu komputerowego (komputerów stacjonarnych, notebooków i serwerów). Kolejne trzy miejsca zajęli rodzimi producenci: NTT (12,4 tys. sztuk), JTT (11 tys.) i Optimus (10-11 tys.)*

- Interesuje nas tylko miejsce pierwsze lub drugie. Jeśli jest inaczej, oznacza to, że należy zrezygnować z danego segmentu lub walczyć o lepszą pozycję. Tak jest w przypadku sektora usług. Zajmujemy tu trzecie miejsce na świecie i zależy nam na poprawie pozycji - zapowiedział Andrzej Dopierała. HP podjął m.in. decyzję o kontynuacji produkcji pecetów marki Compaq w Szczecinie.

HP stał się głównym rywalem nie tylko dla producentów komputerów, ale także innych graczy rynku IT. - Nigdzie na świecie nie mamy tak dużego udziału w rynku jak w Polsce. Dlatego chcemy uczestniczyć we wszystkich projektach informatycznych, jeśli nie jako główny wykonawca, to jeden z najważniejszych podwykonawców - stwierdził prezes. Dodał, że przy tak znacznym udziale, o jego zwiększeniu można myśleć tylko i wyłącznie przy wzroście całego rynku.