Reklama

Świetni teoretycy z RPP

Publikacja: 16.05.2002 09:41

Tomasz Skory: Panie ministrze, czy rząd - jak chce wicepremier Belka - powinien w ogóle wtrącać się do ceny dolara?

Wiesław Kaczmarek: Jeżeli teoretycy, którzy uprawiają w Polsce politykę pieniężną i znakomicie się izolują od rzeczywistości gospodarczej...

Tomasz Skory: Rada Polityki Pieniężnej to teoretycy?

Wiesław Kaczmarek: Tak. Niestety.

(...)

Reklama
Reklama

Tomasz Skory: Teoretycy, czyli amatorzy?

Wiesław Kaczmarek: Nie. To są ludzie, którzy są fenomenalni, jeżeli chodzi o budowanie teorii i poszukiwanie modeli, tylko nie potrafią ich aplikować do rzeczywistości. Myślę, że to jest taki przypadek, że tu się rozmija wiedza teoretyczna z doświadczeniem praktycznym i oceną możliwości albo skutków prowadzenia swojej polityki. Stocznia Szczecin jest jednym z przykładów, gdzie czynnik wzrostu wartości złotówki spowodował dodatkową komplikację i dodatkowe koszty wynikające ze strat kursowych itd.

Tomasz Skory: Ale dobrze pan powiedział, panie ministrze - to tylko jeden z przykładów, bo są tacy, którzy tracą na mocnej złotówce, ale są też tacy - jak twierdzą ekonomiści, są ich miliony - którzy na tej mocnej złotówce zyskują. Można taniej kupować, można taniej wyjechać za granicę itd.

Wiesław Kaczmarek: Tylko że problem polega na tym, że o sile polskiej gospodarki nie decyduje dzisiaj tańsza możliwość wyjazdu za granicę czy tańszy zakup towaru konsumpcyjnego, ale rosnąca dynamika eksportu. Dzisiaj dynamika eksportu jest na poziomie roku 1998, czyli wszystkie opowieści, że eksport rośnie, nie sprawdziły się. Eksport zaczął niebezpiecznie spadać. Jednym z powodów jest to, że relacje złoty-dolar czy złoty-euro (...) nie tworzą warunków do dalszej ekspansji eksportu.

Tomasz Skory: Wicepremier Belka chce rozmawiać z Radą Polityki Pieniężnej. Pan mówi o członkach Rady, że to są teoretycy. Czy takie wypowiedzi pomogą w rozmowach?

Wiesław Kaczmarek: Spieramy się i prowadzimy taki dialog. Ja zawsze jestem za dialogiem, za poszukiwaniem rozwiązań, ale kiedy widzę, że spotykam się z pewną merytoryczną ścianą, że wszystkie argumenty, nawet przykłady nie przemawiają do wyobraźni, to się zastanawiam, czy to jest brak wiedzy, czy to jest brak zdolności do przyznania się do błędu. Wolałbym, żeby to było to drugie, a nie to pierwsze.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama