"Ze swej strony od dawna jestem zwolennikiem takiej praktyki (...) mam nadzieję, że partner w osobie ministra finansów będzie zwolennikiem takiej samej praktyki" - dodał. We wtorek minister finansów Marek Belka poinformował, że został upoważniony przez rząd do rozmów z NBP i RPP w sprawie podjęcia działań zmierzających do osłabienia zbyt wysokiego, zdaniem rządu, kursu złotego. Belka zapewnił, że rząd nie będzie próbował zmienić prerogatyw RPP i NBP do prowadzenia polityki kursowej. Balcerowicz powiedział w czwartek, że problem regulowania kursu złotego jest problemem trzeciorzędnym, a ważniejsze od tego są reformy. "Jest to problem wtórny i trzeciorzędny w stosunku do reform, do zupełnie fundamentalnych zagadnień, które będą kształtować nasze tempo wzrostu nie na rok nie na dwa, ale systematycznie na lata, a mianowicie co będzie się działo z reformami strukturalnymi, od których zależy konkurencyjność naszej gospodarki" - powiedział prezes NBP. "O ile duży deficyt i bardzo duże potrzeby pożyczkowe budżetu będą wysysać środki finansowe z banków i ograniczać możliwości rozwoju przedsiębiorstw, te duże potrzeby pożyczkowe będą przyciągać kapitał portfelowy, który stwarza presję na wzmocnienie złotego, nie dając jednocześnie kompensującego efektu w postaci wzmocnienia konkurencyjności przedsiębiorstw" - dodał prezes NBP. "Na takich zagadnieniach trzeba skupić uwagę, jeśli myśli się o systematycznym rozwoju naszego kraju" - powiedział Balcerowicz. Minister finansów Marek Belka po wtorkowym posiedzeniu rządu powiedział, że przedstawi RPP propozycje powrotu do regulowania kursu walutowego i zasugerował, że mogą one zakładać niejawne pasmo wahań kursu. Wśród możliwych wariantów regulacji nie będzie kursu sztywnego ani powrotu do pełzającej dewaluacji. Minister finansów powiedział, że porozumienie między rządem, a RPP może się mieścić w ramach obowiązującego obecnie kursu płynnego, ale może też oznaczać powrót do korytarza wahań. Dodał, że wszystkie decyzje muszą być podjęte wspólnie przez rząd i RPP. Kurs złotego został upłynniony przed dwoma laty, co oznaczało rezygnację z pasma wahań i pełzającej comiesięcznej dewaluacji. Członkowie RPP pozytywnie odnieśli się do propozycji rozmów z o regulacjach kursu walutowego, choć są sceptyczni co do skuteczności interwencji banku centralnego i efektywności kształtowania kursu przez NBP. Według prezesa NBP w horyzoncie jednego roku złoty pozostaje walutą stabilną, a w porównaniu do grudnia ubiegłego roku wzmocnienie kursu złotego było słabsze niż forinta czy korony czeskiej. "W horyzoncie jednego roku złoty pozostaje stabilna walutą, jednak w tym czasie złoty osłabił się do dolara o 1,3 proc. a wobec euro o 2,6 proc." - powiedział Balcerowicz w czwartek. "W okresie od 15 lutego do 8 maja 2002 złoty umocnił się do USD o 4 proc., a wobec euro o 0,8 proc." - dodał. W środę 8 maja minister finansów rozpoczął dyskusję o kursie złotego. W ciągu tygodnia złoty wahał się w rytm kolejnych wypowiedzi przedstawicieli rządu i RPP o kursie złotego. W czwartek rano złoty osłabł o 2 gr do USD i o 3,5 gr do euro wobec środowego zamknięcia osiągając poziom 4,10 za USD i 3,735 za euro, gdyż na rynku rosła niepewność co do dalszych losów sporu rządu z RPP o politykę kursową. Po czwartkowej wypowiedzi Balcerowicza złoty umocnił się do dolara o jeden grosz, do 4,09 złotego za USD. (PAP)