Pszenicy ozimej zasiano 1,9 mln ha, a żyta niespełna 2 mln ha. Zdaniem Kisiela nie wszystkie gospodarstwa rolne są w stanie nadążyć za zmianami technologicznymi i rzeczywiście czerpać zysk z produkcji zbóż. Większość gospodarstw jest mało nowoczesnych i borykają się one z problemami finansowymi. "Istnieje nieliczna grupa gospodarstw, które są w stanie dotrzymać reżimu technologicznego i mają dobre wyniki produkcyjne. To są gospodarstwa, które sprzedają zboże w programie skupu z dopłatą w związku z tym uzyskują dobre ceny finalne" - powiedział Kisiel. Eksperci IERiGŻ prognozują, że przy pesymistycznej wersji zbiorów zbóż, czyli na poziomie 25 mln ton, ich podaż powinna spaść o 3 proc. "W wersji pesymistycznej zbiorów (25 mln ton), będziemy mieli spadek podaży o około 3 proc. Natomiast przy optymistycznej wersji zbiorów (26 mln ton) nastąpi stabilizacja podaży" - powiedział Kisiel. Jego zdaniem widoczny będzie także wzrost popytu krajowego w granicach 3 proc., co wpłynie najprawdopodobniej na wzrost cen zbóż po listopadzie. "Jeśli podaż spadnie, a popyt wzrośnie, to powstaną przesłanki dla wzrostu cen zbóż, który nie nastąpi jednak wcześniej niż w listopadzie tego roku. Przed tym okresem bowiem, od lipca do października, będzie funkcjonował program skupu zbóż z dopłatą w ramach działań interwencyjnych" - powiedział Kisiel. Ponadto Kisiel uważa, że w okresie skupu zboża z dopłatami ceny zbóż będą oscylować w granicach cen interwencyjnych. "Ceny rynkowe dostosują się do cen interwencyjnych i będą one oscylowały przez cztery miesięcy w tych granicach. Ponieważ będą to ceny niższe niż w ubiegłym roku, to ceny będą o tyle niższe, o ile będzie niższa cena interwencyjna" - powiedział Kisiel. Proponowana cena interwencyjna skupu pszenicy przez Agencję Rynku Rolnego w okresie lipiec-październik wyniesie netto 480 zł za tonę. Natomiast cena interwencyjna netto skupu żyta w tym okresie ma wynieść 330 zł za tonę. Cena interwencyjna pszenicy w 2001 roku wynosiła 510 zł/t netto, a cena żyta 355 zł/t netto.(PAP)