O fakcie sukcesywnego słabnięcia byków w dłuższym horyzoncie może świadczyć coraz mniejsza dynamika i zasięg kolejnych impulsów wzrostowych. Uwaga ta jest szczególnie aktualna w odniesieniu do fali wzrostowej, zapoczątkowanej w lutym 2002 roku. Kłopoty z minionego miesiąca z usadowieniem się powyżej styczniowego minimum są sygnałem, że od początku tego roku możemy mówić bardziej o szerokim trendzie bocznym niż o tendencji wzrostowej. Jednocześnie kurs ma solidne wsparcie w głównej linii trendu, obejmującej ostatnie 9 miesięcy notowań, od której niejako siłą trendu wzrostowego ostatnio znów się odbił. Złe wrażenie pozostawiło znaczne "wyciągnięcie" ceny w górę na zamknięciu sesji z 16 maja.
Wskaźniki techniczne zdecydowanie potwierdzają ostrzeżenia. Tygodniowa wersja RSI nie nadąża już od dwóch miesięcy za wzrostami samego kursu akcji, tworząc tym samym negatywną dywergencję. Taki sam, niekorzystny dla byków obraz powstaje na MACD. Linia wskaźnika przebywa, co prawda, nadal powyżej poziomu równowagi i linii sygnalnej, lecz nie wykazuje chęci do dalszych wzrostów. Wskutek tego mamy kolejną negatywną dywergencję oraz tendencję boczną na histogramie MACD. Podobne wskazania generuje także Ultimate, aczkolwiek należy zaznaczyć, iż zarówno on, jak i RSI nadal utrzymują się w trendach wzrostowych, kreślonych w oparciu o minima z sierpnia 2001 r. i lutego-marca 2002 r. Aktywność kupujących potwierdza wskaźnik akumulacja-dystrybucja, lecz tu z kolei wiarygodność sygnałów może zakłócać fakt pojawienia się akcji połączeniowych.
Podsumowując tę część analizy, należy podkreślić, iż powyższe sygnały nakazują jedynie dużą ostrożność, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji o wejściu na rynek tego waloru. Tym bardziej że ponoszone ryzyko takiej decyzji nie jest w tym kontekście usprawiedliwione oczekiwanym potencjalnym zyskiem, który wydaje się mocno ograniczony.
A jak przedstawia się sytuacja posiadaczy tych akcji? W tym przypadku strategię inwestycyjną należałoby oprzeć na interpretacji wykresu w krótszym okresie. Mamy tu, co prawda, sekwencję kolejnych "górek" na wykresie kursu akcji, lecz podobnie, jak w przypadku analizy w perspektywie tygodniowej, nie są one potwierdzane przez wskaźniki techniczne. Indykatory te rysują już podwójne negatywne dywergencje, które w analizie technicznej są uznawane za bardzo silne sygnały, zwiastujące odwrócenie dotychczasowej tendencji. To potwierdza tylko niekorzystną wymowę wcześniej opisanych sygnałów.
Dlatego warto przygotować się na wypadek, gdyby presja sprzedających zaczęła rosnąć. Za wstępny sygnał, że tak właśnie się dzieje, należy uznać zejście poniżej połowy białej świecy z ubiegłego czwartku (276 zł), co będzie oznaczać równocześnie przebicie poprzedniego szczytu. Jednak najważniejsze będzie zachowanie kursu na wysokości 264-266 zł, gdzie mamy "twarde" opory, wyznaczane przez minima z kwietnia i maja, podstawę owej białej świecy i przede wszystkim główną linię trendu rosnącego. Przebicie tego wsparcia będzie oznaczać spadki w stronę lutowego dołka, znajdującego się na poziomie 221 zł.