Dla PKP są nieopłacalne. O ich utrzymanie zabiegają głównie samorządy. W wielu przypadkach dochodzi między samorządami a PKP do współpracy, która jest bliska idei PPP, ale nią nie jest, bo brakuje zaangażowania kapitału prywatnego.
Przykładem, w jakim kierunku mogłyby podążać władze samorządowe, jest koncepcja opracowana przez firmę Alstom. Zakłada ona budowę szybkiej kolei z Olsztyna przez Warszawę i Łódź do Wrocławia. Wg planów, średnia prędkość pociągów jeżdżących na tej trasie wynosiłaby nie mniej niż 160 km/h, na niektórych odcinkach nawet do 200 km/h. Dzięki temu podróż z Łodzi do Warszawy trwałaby około 45 minut, z Olsztyna do Warszawy - ok. 1,5 godziny, a z Warszawy do Wrocławia - około 2 godzin.
Podstawową barierą jest wysoki koszt inwestycji. PKP nie mogłyby sobie na nią pozwolić. Wg wstępnych szacunków, konieczna przebudowa tylko linii Warszawa - Wrocław kosztowałaby około 8-10 mld zł. Na trasie z Warszawy do Łodzi szybka kolej mogłaby poruszać się po istniejących już torach.
Linia z Łodzi do Wrocławia musiałaby być wybudowana niemalże od podstaw, i to według autorów koncepcji - można zrobić w systemie PPP. Powołana do tego celu spółka mogłaby być utworzona przez inwestora prywatnego i PKP lub PKP Polskie Linie Kolejowe. Spółka mogłaby wybudować nową linię, a później operować na niej przez około 30 lat, po czym linia zostałaby przekazana PKP.
Autorzy podkreślają, że linia z Olsztyna do Wrocławia może być częścią przyszłej sieci szybkich kolei łączących duże miasta w Polsce. Podobne połączenia z Warszawą mogłyby uzyskać miasta, z których już dziś można dość szybko dojechać do stolicy - Kraków, Poznań, Gdańsk.