Dolara wyceniono po południu na 4,0710 złotego wobec 4,0725 złotego na otwarciu, zaś euro na 3,7466 złotego wobec 3,7424 złotego.
Inwestorzy uważnie obserwują też rozwój wydarzeń wokół Narodowego Banku Polskiego (NBP), który posłowie chcą zmusić do bardziej znaczących redukcji stóp procentowych. Projekty zmian w ustawie o NBP, które de facto takie decyzje wymuszą, trafiły do sejmowej komisji finansów.
Na 10 z ankietowanych w poniedziałek przez Reutera analityków, jedynie jeden spodziewa się, że na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniży stopy po raz kolejny. Większość oczekuje redukcji w czerwcu - o 50-75 punktów bazowych.
Analitycy sądzą, że pozytywne dane na temat cen żywności za pierwszą połowę maja, które zostały opublikowane w poniedziałek, oznaczać mogą iż inflacja w maju spadnie grubo poniżej trzech procent. Presja polityczna nie pozwoli jednak na redukcję stóp już w tym miesiącu.
Depozyty O/N zamknęły się na poziomie 6,60/7,60 procent, wobec 7,25/8,75 procent na otwarciu, zaś T/N odpowiednio na 7,25/8,75 procent wobec 8,70/9,70 procent.