Wzrost PKB USA za I kwartał został w piątek zredukowany z 5,8% na 5,6%, stosunkowo nieznacznie - i wciąż był najwyższy od II kwartału 2000 r. Inwestorzy z uwagą odnotowali, że wydatki na sprzęt obronny wzrosły w tym okresie o 18,3% - najwięcej od I kwartału 1967 roku. Wzrosły też, po raz pierwszy od ponad roku, kwartalne zyski przedsiębiorstw. Jednak w raporcie Departamentu Handlu napisano również, że wydatki inwestycyjne przedsiębiorstw spadły w I kwartale - piątym z rzędu - o 8,2%, bardziej niż przewidywali analitycy. Dla szykujących się na długi weekend inwestorów raport ten oznaczał, że ożywienie gospodarcze wciąż zależne jest najbardziej od indywidualnego konsumenta oraz rządu federalnego.
Jednak na tygodniowych wykresach wskaźników giełdowych najbardziej zaważyła piątkowa decyzja analityków Goldman Sachsa o obniżeniu ratingu sektora producentów mikroprocesorów. Należy dodać, że dwa tygodnie wcześniej, 13 maja, ci sami analitycy podnieśli rating tej branży. Decyzję analityków podano do wiadomości podczas sesji o wyjątkowo niskich obrotach, które - jak powszechnie wiadomo - sprzyjają gwałtowności giełdowych wahań. Dodatkowo, dzień wcześniej spółka Sun Microsystems wprawdzie potwierdziła, że zamierza II kwartał zakończyć na plusie, niemniej jednak zaznaczyła, iż zamówienia na jej produkty nie wzrastają zgodnie z przewidywaniami.
Na taki scenariusz wydarzeń giełda mogła zareagować tylko w jeden sposób - zdecydowanym marszem na południe. W piątek grający na krótko zarobili na spadku akcji Intela 9,6%, a na obniżeniu się kursu walorów Applied Materials "tylko" 6,9%. Z takimi zyskami faktycznie można rozpoczynać długi weekend...
- Podczas sesji o tak niskich obrotach, jakie zwykle zdarzają się przed długim weekendem, obniżenie ratingu newralgicznego sektora nowych technologii wyznacza kierunek marszu akcji - nie miał wątpliwości Brian Bruce, dyrektor działu inwestycji globalnych z PanAgora Asset Management, wypowiadający się dla ABC News.
W ciągu całego tygodnia DJIA stracił 2,4%, Nasdaq Composite spadł o 4,6%, a S&P 500 obniżył się o 2,1%. Wskaźnik małych spółek, Russel 2000, zniżkował 3%, a prowadzony przez giełdę filadelfijską indeks producentów mikroprocesorów o 7,8% - przy czym 3,3% tylko w piątek.