Biorąc pod uwagę zmiany miesięczne, eksport wzrósł w kwietniu o 13,5%, do 2,8 mld USD, a import zwiększył się o 12%, do 3,5 mld USD. - Nikt nie spodziewał się tak dobrych informacji. Dane za kwiecień wyraźnie odbiegają od tych z poprzednich miesięcy - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Bank Polska. W marcu eksport zmniejszył się w ujęciu rocznym o 5,7%, a import spadł o 10,6%. Według A. Krześniaka, trudno wyjaśnić, co spowodowało ponadsiedmioprocentowy wzrost importu. - Ani dane o sprzedaży detalicznej, ani informacje o produkcji przemysłowej nie wskazują na tak silne ożywienie popytu wewnętrznego. Dlatego ze stwierdzeniem, że faktycznie nastąpiło zwiększenie popytu, trzeba poczekać na dane za maj - stwierdził A. Krześniak.
Deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 806 mln USD, o ok. 150 mln USD więcej, niż oczekiwali ekonomiści. Zdaniem Jacka Wiśniewskiego, szefa działu prognoz i analiz Pekao SA, wyższy deficyt to przede wszystkim efekt kwietniowych wydatków na obsługę zadłużenia zagranicznego.
Za pozytywny czynnik analitycy uznają ustabilizowanie się obrotów niesklasyfikowanych na poziomie prawie 240 mln USD.