Na odbywającym się w środę zgromadzeniu akcjonariuszy AIB Lochlann Quinn, prezes banku, bronił strategii dotyczącej ekspansji zagranicznej. W lutym tego roku okazało się bowiem, że John Rusnak, dealer walutowy Allfirst, doprowadził swoimi operacjami finansowymi do strat w wysokości prawie 700 mln USD. Był to jeden z największych skandali finansowych od 1995 roku, kiedy Nick Leason doprowadził do upadku Barringsa. Wykrycie afery w Allfirst spowodowało, że wielu inwestorów zaczęło kwestionować zagraniczną ekspansją AIB. W środę akcjonariusze banku wyrażali swoje zaniepokojenie wysokim poziomem złych kredytów BZ WBK, którego 70,5% akcji posiada AIB. - Jesteśmy jedynym irlandzkim bankiem, który dokonał tak znaczących inwestycji w Ameryce Północnej i w jednym z najszybciej rozwijających się krajów Europy - wyjaśniał prezes L. Quinn. Dodał, że AIB zdaje sobie sprawę z dużej liczby złych kredytów w Polsce. Zwrócił jednak uwagę na to, że bank posiada silną pozycję na rynku.

L. Quinn powiedział także, że AIB nie zamierza łączyć się ze swoim konkurentem Bank od Ireland. - Naszym celem jest rozwijanie grupy jako niezależnej, międzynarodowej spółki świadczącej usługi finansowe - stwierdził.