Ministerstwo Finansów ogłosiło wczoraj ofertę obligacji hurtowych na czerwiec. W stosunku do poprzedniego miesiąca znacząco, z 2,4 mld zł do 2,8 mld zł, zwiększyła się oferta pięciolatek. - Te papiery cieszą się szczególnym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych - mówi Witold Chuść, analityk Banku Handlowego.
- Jest to pewna niekonsekwencja w polityce resortu finansów, który z jednej strony domaga się osłabienia złotego, a z drugiej - kształtuje ofertę papierów w sposób, który może sprzyjać aprecjacji polskiej waluty - twierdzi Tomasz Zdyb, analityk banku Pekao SA. - Ten argument podnoszony jest przez Radę Polityki Pieniężnej. Ministerstwo unika jednak tego tematu - dodaje. - Jeżeli resort finansów będzie dalej zwiększać ofertę papierów pięcioletnich, to może to spowodować wzrost wartości złotego - uważa z kolei Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku.
Resort finansów przyznaje, że nie interesuje go, czy obligacje kupują inwestorzy krajowi czy zagraniczni, liczy się tylko wysokość popytu.
- Podejmujemy decyzje o podaży obligacji w oparciu o szacunki łącznego popytu. Nie wyróżniamy inwestorów krajowych i zagranicznych - twierdzi tymczasem Anna Suszyńska, wicedyrektor Departamentu Długu Publicznego Ministerstwa Finansów, która przypomina, że pięciolatki są też chętnie kupowane przez krajowych inwestorów, zwłaszcza przez fundusze emerytalne. Zwraca ona również uwagę na fakt, że w lipcu papiery pięcioletnie w ogóle nie będą sprzedawane. Na korzyść resortu może również świadczyć to, że łączna oferta obligacji hurtowych została w czerwcu zmniejszona o 100 mln zł, do 3,8 mld zł.
W czerwcu Ministerstwo Finansów zaoferuje też obligacje dwuletnie. Ich podaż została zmniejszona w stosunku do maja o 500 mln zł, do miliarda zł.