Dotychczas bank planował, że koszty fuzji do 2003 roku wyniosą 70 mln euro, a korzyści wynikające z połączenia będą przynosić od 2004 roku 70 mln euro rocznie. - Synergie związane z połączeniem obu banków rosną. Jest to trend coraz silniejszy - stwierdził Józef Wancer, szef BPH PBK. Bank wczoraj poinformował, że w I kw. korzyści są wyższe o 10%, niż zaplanowano, a koszty integracji o 28% niższe od przewidzianych w budżecie. To m.in. wpływ zmniejszenia w tym czasie liczby placówek o 23, do 548 jednostek, oraz redukcji o 8% zatrudnienia (o 1094 osób). Do końca 2003 roku zatrudnienie w banku na zostać ograniczone o kolejne 2300 etatów.
Prezes J. Wancer przyznał, że strategiczny inwestor - Bayerische HypoVereinsbank - naciska na poprawę wyników finansowych BPH PBK. Ostatnio akcjonariusze BHV krytykują zarząd tego banku z powodu spadku zysków.
W przypadku BPH PBK na poprawę wyników trzeba będzie poczekać. W 2005 roku bank zamierza osiągnąć zwrot na kapitale (ROE) na poziomie ponad 20%. Obecnie wynosi on około 10%. Spółka chce również, aby wskaźnik kosztów do dochodów spadł poniżej poziomu 55% z obecnych 68%. W I kwartale tego roku BPH PBK osiągnął tylko 54,4 mln zł zysku netto, co oznacza spadek o 37,6% w porównaniu z analogicznym okresem 2001 r.
J. Wancer powiedział, że fuzja obu spółek przebiega zgodnie z planem. Według niego, dotychczas zakończono prace nad strukturą organizacyjną spółki, doborem kadry zarządzającej, nastąpiła również restrukturyzacja sieci detalicznej, a także połączono centra kart płatniczych oraz bankowość elektroniczną. W drugiej połowie roku ma nastąpić m.in. fuzja biur maklerskich, należących do banków, oraz ujednolicenie platformy informatycznej. Pod koniec roku jest natomiast planowane pełne ujednolicenie oferty. Stefan Twardak, wiceprezes BPH PBK, stwierdził, że bank zamierza wprowadzić produkty bankowo-ubezpieczeniowe. Spółka będzie w tym celu współpracować z Hestią i Royal PBK. Bank chce również w sieci placówek sprzedawać jednostki funduszu inwestycyjnego.