Firma Rachunkowość i Weryfikacja, która badała skonsolidowany raport roczny Atlantisu, nie zgłosiła zastrzeżeń do prawidłowości i rzetelności jego sporządzenia. Jednak biegły rewident podkreślił, że może wystąpić zagrożenie dla jej dalszego istnienia. Przeciwnego zdania jest natomiast zarząd Atlantisu, który w swoim komentarzu do raportu stwierdził jasno, że "nie istnieje niepewność i zagrożenie kontynuacji działalności spółki".

Paweł Obrębski, prezes Atlantisu i jego największy udziałowiec (około 3/4 głosów), upatruje szansy w sprzedaży dotychczasowej działalności (produkcja płyt warstwowych), która jest nierentowna, i rozpoczęciu działalności budowlano-deweloperskiej. "Mimo dużego załamania gospodarczego i dekoniunktury, mamy już sytuację dość klarowną. Sprzedając wszystkie aktywa, składniki majątkowe, spółki zależne, doprowadzimy do całkowitego oddłużenia Atlantisu. Pozyskane środki przeznaczamy na rozpoczęcie nowej działalności budowlano-deweloperskiej, która ma być kontynuowana wraz z partnerem z tej branży. Jestem przekonany, że wyniki tych posunięć spowodują odbudowanie zaufania naszych akcjonariuszy, które ostatnio zostało wystawione na ciężką próbę" - napisał w liście do inwestorów prezes Obrębski.

Atlantis konsoliduje metodą pełną udziały w trzech firmach: Atlantisie Mielec, Atlantisie Lublin i Atlantisie Budownictwo. Ta ostatnia spółka znajduje się od 27 maja w stanie upadłości. Paradoksalnie osiągnęła w ub.r. najlepszy wynik netto - 23 tys. zł zysku. Mielecka firma miała 4,3 mln zł straty netto, a lubelska 2,4 mln zł.