Dodał, że związkowcy spotkają się z zarządem we wtorek, 18 czerwca i przedstawią swoje stanowisko. "Jest to druga, po propozycji zwolnień grupowych, propozycja zarządu, która ma ograniczyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa. Po wstępnych rozmowach trzech z czterech działających w Cegielskim związków zawodowych wiadomo, że nie godzimy się na taką propozycję" - powiedział przewodniczący NSZZ Solidarność w spółce. Zwolnienia grupowe w zatrudniającym ok. 2000 osób Cegielskim na początku miały dotyczyć 300 osób, zaś w czwartym kwartale - w przypadku braku poprawy sytuacji na rynku - 400 osób. Według niego związki, dla dobra spółki, są skłonne zgodzić się na obniżkę płac, jednak na pewno nie zgodzą się na obniżkę w tej wysokości. "Musimy dogadać się w tej sprawie już w przyszłym tygodniu. Do 30 czerwca większość załogi przebywa na przymusowych, postojowych, płatnych urlopach. Zarząd proponuje, by po obniżce płac wszyscy stawiali się w pracy" - dodał Pytlak. Według Pytlaka na sytuację w Cegielskim wpływ mają nie tylko zaległości płatnicze Stoczni Szczecińskiej, które przekroczyły 100 mln zł, ale i zaległości ze Stoczni Gdynia, które - jego zdaniem - sięgają już 50 mln zł. Jego zdaniem kłopoty zakładów, produkujących głównie silniki okrętowe, wzięły się z uzależnienia spółki od przemysłu stoczniowego i niewielkiej produkcji "pozasilnikowej". "Sytuacja, w jakiej znalazł się obecnie Cegielski jest najgorszą w jego 150-letniej tradycji. Prognozy, w związku z trudną sytuacją Stoczni Szczecińskiej, również nie są dobre. Jeszcze w czerwcu zdążyliśmy na czas z wypłatą za maj. Znacznie trudniej będzie uzbierać pieniądze na wypłaty w lipcu" -powiedział PAP Bolesław Januszkiewicz, rzecznik prasowy HCP. (PAP)