- Nie myślimy już obecnie o fuzji i na pewno do końca tego roku ta kwestia nie będzie zaprzątać naszej uwagi. W dalszej perspektywie niczego nie można oczywiście wykluczyć, ale w tej chwili nie ma sensu wdawać się w "gdybanie". Co do ekonomicznego sensu połączenia powiązanych kapitałowo i operujących w zbliżonych segmentach rynku spółek, nie ma wątpliwości. Przeszkodziły względy formalne i konflikt z mniejszościowymi udziałowcami - stwierdził Piotr Knapiński, prezes Pagedu i Yawalu.
Wspomniane względy formalne to przede wszystkim wstrzymanie przez KPWiG postępowania dopuszczającego do publicznego obrotu nową emisję akcji Yawalu, które miały być wydane akcjonariuszom Pagedu.
Zdaniem prezesa, cały czas prowadzone są negocjacje przedstawicieli Yawalu (główny akcjonariusz Pagedu) z kierownictwem Lasów Państwowych (mają 12,53% akcji warszawskiej spółki) w sprawie odkupienia udziałów. - Dotychczas nie zgłosili się pozostali mniejszościowi akcjonariusze Pagedu. Jeżeli przedstawią propozycje wyjścia z inwestycji, to oczywiście zostaną one rozpatrzone - dodał P. Knapiński.
Mniejszościowi akcjonariusze, reprezentowani m.in. przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, rozważają możliwość zaskarżenia ostatniej uchwały walnego Pagedu, na którym zdecydowano o powołaniu rewidenta do spraw szczególnych.
- W projektach Lasów Państwowych i naszym wymieniono 10 szczegółowych punktów. Przewidywały one dokładne zbadanie wszystkich operacji, w tym legalność działania osób, które równolegle sprawowały w czasie przygotowań do fuzji funkcje zarządcze w Pagedzie i Yawalu. Istnieją podejrzenia, że działały one na szkodę pierwszej z tych firm. Głosami Yawalu znacznie ograniczono jednak zakres audytu - stwierdził Jarosław Augustynowicz z SII.