Operator frankfurckiego rynku będzie teraz uzależniał udział poszczególnych spółek w tym indeksie jedynie od ich free float, a więc od liczby akcji rzeczywiście znajdujących się w obrocie. Teraz brana jest pod uwagę cała wartość rynkowa spółki, a więc również te papiery, którymi praktycznie nie można handlować. Podobnych zmian wcześniej dokonali między innymi FTSE International i Morgan Stanley International Capital.
Na kursy zmiana ta może wpłynąć w ten sposób, że inwestorzy zarządzający 19 mld USD w funduszach indeksowych będą zmieniać swoje lokaty w poszczególnych spółkach, tak by dostosować je do ich aktualnego udziału w indeksie.
Akcje BMW i Deutsche Telekom mogą na tym stracić, bo całe pakiety papierów tych spółek należą do rządu, rodzin lub innych firm, co zmniejsza ich free float. Deutsche Bank czy BASF mogą zaś zyskać, bo w obrocie jest ponad 90% ich akcji, podczas gdy 40% papierów BMW należy do miliarderskiej rodziny Quandtów.
Po zmianie zasad udział BMW w indeksie może spaść do 2,8% z obecnych 4,6%. Można się też spodziewać trzykrotnego wzrostu obrotów tymi akcjami w najbliższych dniach. Udział Deutsche Telekom, którego 43% należy do państwa, prawdopodobnie spadnie do 5,6% z obecnych 6,9%. Natomiast udział Siemensa może wzrosnąć z 8,8 do 11,5% i byłby wtedy największy w indeksie DAX.