Wszystko zależy od cen żywności. Jeśli one spadną, to wtedy {inflacja} będzie troszkę niżej, jeśli nie, to wtedy zacznie się ona podnosić" - powiedział w czwartek w Sejmie dziennikarzom Bratkowski. Inflacja w maju liczona rok do roku spadła do rekordowego w okresie transformacji poziomu 1,9 proc. z 3,0 proc. w kwietniu. Tymczasem minister finansów Marek Belka powiedział w czwartek, że nie oczekuje już głębszego spadku inflacji niż w maju. "O dalszym spadku inflacji w Polsce to już chyba nie ma co mówić. Osiągnęliśmy już poziom eurolandu" - powiedział Belka. Analitycy, w tym także ekonomiści Ministerstwa Finansów prognozują stabilizację inflacji na poziomie 1,8-2,0 proc. Ministerstwo Finansów prognozuje, że w miesiącach letnich inflacja wzrośnie do 2,5 proc., a na koniec roku do 3 proc. Również Narodowy Bank Polski spodziewa się wzrostu rocznego wskaźnika do około 3 proc. w grudniu. W środę Rada Polityki Pieniężnej obniżyła cel inflacyjny na 2002 rok do przedziału 2-4 proc. z przedziału 4-6 proc. wyznaczonego wcześniej. (PAP)