Rynki finansowe z dużym spokojem przyjęły wczorajsze wystąpienie ministra

finansów Grzegorza Kołodki. Otrzymaliśmy porcję informacji, z których najważniejsze to utrzymanie dyscypliny finansowej budżetu, z planem obniżenia deficytu budżetowego w następnym roku włącznie. Nie było natomiast mowy o zmianie polityki kursowej. Większość sugerowanych rozwiązań to jednak tylko ogólne założenia i pod znakiem zapytania stoi sposób ich realizacji.

Mimo to zarówno rynek akcji, jak i walutowy przyjęły plany ministra z zadowoleniem. Byliśmy świadkami umocnienia waluty, jak i wzrostu cen akcji pod koniec sesji. Myślę jednak, że wczorajszy dzień niczego nie rozstrzyga.

Warto zauważyć, że indeks WIG20 znalazł się poniżej grudniowego minimum (1173 pkt. wg kursów zamknięcia). Stwarza to ryzyko dalszych spadków, tym razem w kierunku dołka z września ubiegłego roku. Myślę jednak, że inwestorzy o silnych nerwach mogą już niebawem rozważać zakup niektórych walorów. Warto zwrócić uwagę na mocno przecenione akcje PKN, gdyby ich cena spadła w okolice 16 zł. Wskazówką do odpowiedniego doboru papierów do portfela powinny być również wyniki finansowe za drugi kwartał. Moment ich publikacji powinien zbiec się z kształtowaniem minimum na naszym rynku.

Na drugim biegunie znajdują się natomiast akcje KGHM, które w czasie trwającej przeceny zachowują się zadziwiająco stabilnie. Indeks w dół może popchnąć jeszcze Pekao. W tym przypadku silnego wsparcia upatruję w okolicach 70 zł. Generalnie, średnioterminowy trend spadkowy rozwija się i na razie nie widać oznak jego odwrócenia.