Po piątkowym komunikacie o sprzedaży części akcji Mostostalu Zabrze przez jednego z najpoważniejszych inwestorów finansowych - CU OFE - ostatnie dynamiczne spadki kursu zyskały uzasadnienie. Największy fundusz emerytalny posiada już niewiele ponad 800 tys. papierów. I zapewne będzie dalej pozbywał się akcji, mimo że notuje przy tym duże straty (nawet około 10 zł na walorze).
Mostostal ma jeszcze dwóch poważnych inwestorów finansowych: PZU SA i OFE Pekao. Giełdowi analitycy branży budowlanej przewidują, że i oni mogą wkrótce stracić nerwy i zacząć zamykać pozycję na stratach. - Istnieje duża szansa na to, że za CU OFE pójdą inni, choć przy obecnym poziomie ceny powinni znaleźć się także chętni na akcje, którzy zaakceptują wyższe ryzyko inwestycji - mówi jeden z nich. Przedstawiciele OFE Pekao nie chcieli wczoraj udzielić informacji na temat dalszej strategii wobec papierów zabrzańskiej firmy.
Nic nie wskazuje natomiast na to, żeby walory chciał sprzedawać największy udziałowiec Mostostalu Zabrze - Bank Handlowy, który ma ponad 34% kapitału i głosów. Po fiasku fuzji zabrzańskiej firmy z PIA Piaseckim (także kontrolowanym przez tego samego akcjonariusza) Bank Handlowy nie ma właściwie żadnej wizji w stosunku do obu znajdujących się w trudnej sytuacji firm budowlanych. Wygląda na to, że czeka na inwestora branżowego, który mógłby odkupić te pakiety.
Wyprzedaży akcji Mostostalu Zabrze dziwi się jego prezes Jerzy Smagowski. Jego zdaniem, obecna wycena walorów nie odzwierciedla potencjału spółki po zakończeniu restrukturyzacji. - A restrukturyzacja została już zrealizowana w około 40% - mówi. Szef Mostostalu uważa, że ten rok nie jest zły, jeśli chodzi o pozyskiwanie kontraktów. Portfel zamówień jest bowiem wypełniony w około 80%. Według prezesa Smagowskiego, o stabilnej sytuacji firmy świadczy fakt, że Mostostal na bieżąco pokrywa swoje zobowiązania, a średni czas ich regulowania jest niższy od średniej dla całej branży budowlanej o 30%.
Według kierownictwa Mostostalu Zabrze, jedną z najważniejszych kwestii pozostaje znalezienie inwestora strategicznego. - Rozmawiamy z trzema podmiotami - dwoma branżowymi i jednym finansowym - mówi prezes Smagowski, dodając, że wszystko wyjaśni się w ciągu kilku miesięcy.