HP sprzedawał Dellowi drukarki, aparaty cyfrowe, skanery i komputery typu handheld o wartości 300 mln USD rocznie.

Zdaniem analityków, decyzję o zaprzestaniu współpracy można uznać za niezwykle nerwową, a stracić mogą na niej obie firmy. HP - ponieważ nie wiadomo, czy uda się szybko zniwelować lukę w sprzedaży. Dell - choć może zamawiać drukarki HP przez dystrybutorów oraz oferować klientom w zestawach takie marki, jak Brother, Lexmark, Xerox czy Canon - również nie ma się z czego cieszyć.

Zestawy komputerowe z drukarkami HP cieszą się bowiem w ofercie teksańskiego giganta nie słabnącą popularnością. Faktem jest, że od fuzji HP z Compaq, Dell sukcesywnie zmniejsza zamówienia w HP i promuje produkty innych marek. Odkąd "nowe HP" odebrało Dellowi tytuł największego producenta komputerów na świecie, miejsce współpracy obu koncernów coraz częściej zastępuje rywalizacja.

Wśród kandydatów na nowego dostawcę drukarek dla Della najczęściej wymieniany jest Lexmark, choć na liście znajdują się również Xerox, Canon i Epson. Być może umowa zostanie podpisana z dwiema firmami, z których jedna będzie dostarczać sprzęt laserowy, a druga - atramentowy.

Wejście na rynek drukarek sprzedawanych pod własną marką oznacza dla Della dochody ze sprzedaży materiałów eksploatacyjnych, które generują największe zyski. Koszt wymiany kartridży z tuszami stanowi nawet 50% ceny zakupu urządzenia klasy low-end. Zdaniem analityków, nie jest jednak pewne, czy firmie uda się przekonać klientów do zamawiania materiałów eksploatacyjnych przez telefon czy internet, podobnie jak ma to miejsce w przypadku komputerów. Należy jednak pamiętać, że jeszcze 10 lat temu nikt nie przypuszczał, że bezpośrednia sprzedaż PC będzie tak dużym sukcesem.