Reklama

Złote myśli

Publikacja: 26.07.2002 10:22

Jeśli są jakiekolwiek nieprawidłowości, będą one tępione gorącym żelazem, dlatego że niezależnie od najwyższego priorytetu, jakim jest walka z tą plagą, którą jest bezrobocie, równie wysoko stawiam sobie walkę z korupcją. I jeśli ktokolwiek ma nieczyste sumienie, to powinien się bać.

Za to, co piszą gazety, ja odpowiedzialności nie ponoszę, dlatego że częstokroć wprowadzają Państwa w błąd, czasami nie wiedząc, a czasami nie rozumiejąc.

Otóż, wiecie Państwo, to są rozwiązania typu podatkowego, wobec tego one nie mogą iść w trybie pilnym, ale prosił będę parlament o to, żeby były procedowane szybko, w zwyczajnym trybie, ale przed nadzwyczajną komisją, i tak szybko, aby następne posiedzenie Sejmu to uchwaliło. Jeśli Senat nie będzie wnosił poprawek, to myślę, że prezydent szybko to podpisze. Jestem w kontakcie w tych sprawach, także z panem prezydentem Kwaśniewskim, i sądzę, że już we wrześniu te rozwiązania będą wchodziły. Bo czasu mamy mało, a problemów jest wiele.

Jeśli jest mi Pan winien, Panie Redaktorze, 1000 złotych i oferta jest taka, że albo Pan sobie nie poradzi, ja nie dostanę z tego nic, albo się umawiamy: niech mi Pan odda 150 i jesteśmy kwita i od teraz Pan zaczyna nowe życie. I Pan wie, że to jest szansa, z której Pan będzie potrafił skorzystać, bo Pan miał wiarygodny plan, który ja akceptuję, to ja idę na taki układ. Bo ja wolę, żeby Pan żył, pracował i żebym ja miał z powrotem 150 złotych niż zero.

Więc wiecie Państwo, zdaję sobie z tego sprawę, że muszę być i cały czas będę między młotem a kowadłem, ale już lepiej być między młotem a kowadłem niż młotem a sierpem.

Reklama
Reklama

Więc proszę Państwa, to wszystko, co robimy, ma służyć temu, żeby na Boże Narodzenie (czas szybko leci) nie było w Polsce kolejnego ćwierć miliona bezrobotnych i wraz z rodzinami kolejnych nieszczęśników o milion więcej, tylko żeby temu zapobiec. I dzięki temu także będą nieco większe dochody do budżetu. To jest tak, jakby w szpitalu ordynator powiedział, że będzie leczył wszystkich pacjentów, i przyszedł jakiś mądrala (...) i powiedział: Po co? Przecież to kosztuje. Jak są chorzy, to niech umrą. Będą żyli tylko zdrowi ludzie. Otóż nie. Firmy, które mają szansę być konkurencyjne, będą żyć. I rozkwitać będzie polska gospodarka. Wszystko to robimy dlatego, że będzie się lepiej działo polskim rodzinom. A jeśli to się ludziom nie podoba, to jest to, proszę Państwa, ich zmartwienie, a nie tych, do których tę mądrą i, jak sądzę, skuteczną politykę chcemy skierować.

(PR I, fragmenty wywiadu "Sygnałów Dnia")

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama