Jeśli są jakiekolwiek nieprawidłowości, będą one tępione gorącym żelazem, dlatego że niezależnie od najwyższego priorytetu, jakim jest walka z tą plagą, którą jest bezrobocie, równie wysoko stawiam sobie walkę z korupcją. I jeśli ktokolwiek ma nieczyste sumienie, to powinien się bać.
Za to, co piszą gazety, ja odpowiedzialności nie ponoszę, dlatego że częstokroć wprowadzają Państwa w błąd, czasami nie wiedząc, a czasami nie rozumiejąc.
Otóż, wiecie Państwo, to są rozwiązania typu podatkowego, wobec tego one nie mogą iść w trybie pilnym, ale prosił będę parlament o to, żeby były procedowane szybko, w zwyczajnym trybie, ale przed nadzwyczajną komisją, i tak szybko, aby następne posiedzenie Sejmu to uchwaliło. Jeśli Senat nie będzie wnosił poprawek, to myślę, że prezydent szybko to podpisze. Jestem w kontakcie w tych sprawach, także z panem prezydentem Kwaśniewskim, i sądzę, że już we wrześniu te rozwiązania będą wchodziły. Bo czasu mamy mało, a problemów jest wiele.
Jeśli jest mi Pan winien, Panie Redaktorze, 1000 złotych i oferta jest taka, że albo Pan sobie nie poradzi, ja nie dostanę z tego nic, albo się umawiamy: niech mi Pan odda 150 i jesteśmy kwita i od teraz Pan zaczyna nowe życie. I Pan wie, że to jest szansa, z której Pan będzie potrafił skorzystać, bo Pan miał wiarygodny plan, który ja akceptuję, to ja idę na taki układ. Bo ja wolę, żeby Pan żył, pracował i żebym ja miał z powrotem 150 złotych niż zero.
Więc wiecie Państwo, zdaję sobie z tego sprawę, że muszę być i cały czas będę między młotem a kowadłem, ale już lepiej być między młotem a kowadłem niż młotem a sierpem.