- Było powiedziane, że gdybyśmy się zdecydowali (na Gripena - przyp. PAP), to
można sobie wyobrazić, że BAE Systems (angielski udziałowiec Gripena) wejdzie z finansowaniem i wtedy nie byłoby problemów z kredytami - powiedział w rozmowie z PAP wiceminister Leśny. Dodał, że Anglicy po raz pierwszy przedstawili pełny biznesplan, dotyczący inwestycji w fabryce Daewoo na warszawskim Żeraniu, łącznie ze źródłami finansowania.
- Oczywiście biznesplan oparty jest o kredyty rządowe, ale także pojawiła się sugestia, że powiązanie z offsetem załatwiłoby wszystkie sprawy kredytowe - powiedział M. Leśny. Jego zdaniem, biznesplan MG Rover ogólnie wygląda nie najgorzej, problemem jest tylko cena, za jaką MG Rover chce sprzedawać swoje samochody. Stwierdził, że strona polska poprosiła o weryfikację założeń, bo "oferowanie auta typu Rover 45 za 40-45 tys. zł to nie jest oferta, która mogłaby zawojować polski rynek". - Wydaje się, że nieco przecenili poziom zamożności polskiego społeczeństwa - wyjaśnił wiceminister.
MG Rover ma wejść do powołanej na bazie części majątku Daewoo-FSO spółki New Small Company (NSC), która będzie kontynuować produkcję i ma uchronić żerańską firmę przed upadłością. Według wstępnych założeń, NSC ma przejąć m.in. spawalnię, montażownię, malarnię, tłocznię, biurowiec i tor jazd próbnych. Do spółki miałyby wejść poza Roverem, także Skarb Państwa, strona koreańska oraz polskie banki wierzyciele.
PAP już w połowie czerwca podała, powołując się na nieoficjalne źródła, że inwestycje Rovera na Żeraniu mogą być związane z offsetem za samolot wielozadaniowy. Firma MG Rover miała być zgłoszona przez konsorcjum Gripena (złożone z brytyjskiego BAE Systems i szwedzkiej firmy SAAB - PAP) jako offsetodawca w przypadku wyboru dla polskiego wojska samolotu Jas-39 Gripen. Z grupą Gripen rywalizuje amerykański Lockheed Martin, oferujący polskiemu wojsku samolot F-16 i francuski Dassault z Mirage 2000-5 Mk2.