Ta rozbieżność bierze się z innych założeń, dotyczących skali obniżki. Te 735 mln zł miały być efektem obniżenia akcyzy o 18%. Dziś już wiadomo, że podatek zostanie zmniejszony o 30%. .- Najprościej byłoby to pomnożyć mniej więcej przez 2 i wtedy uzyskalibyśmy nowe szacunki. Jednak tak prostego przełożenia nie ma, bo spadek akcyzy może zwiększyć legalną sprzedaż. Moim zdaniem, ubytek w dochodach z podatku akcyzowego może w tym roku wynieść ok. 1 mld zł - uważa Marek Zuber, niezależny analityk finansowy.
Głównym efektem obniżki ma być spadek opłacalności handlu nielegalnym alkoholem. Ministerstwo Finansów nie ukrywa, że to była najważniejsza przyczyna wprowadzenia zmian. Aby obniżka nie poszła na marne, resort obwarował ją kilkoma warunkami, z których najważniejszy to obniżenie ceny produkowanego legalnie alkoholu o minimum 20%. Wówczas mógłby on konkurować z wyrobami pochodzącymi np. z przemytu. Z szacunków resortu wynika, że w nielegalnym obrocie w Polsce sprzedaje się jedną trzecią alkoholu. - Ewentualny spadek dochodów budżetowych powinien w dłuższym czasie zostać zrekompensowany większym legalnym obrotem - uważa Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Według oceny Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusu, zmniejszenie podatku o jedną trzecią powinno przynieść budżetowi ponad 900 mln zł dodatkowych wpływów w ciągu roku.
Do końca czerwca tego roku wpływy z akcyzy spirytusowej wyniosły niewiele ponad 2 mld zł - o ok. 84 mln zł mniej niż w tym samym okresie ub.r. Wysokoprocentowe alkohole to trzecie pod względem wielkości wpływów źródło dochodów akcyzowych budżetu. Najważniejszym są paliwa. Po pierwszym półroczu podatek od nich wyniósł ponad 6,7 mld zł - o 6% więcej niż rok wcześniej.