O tym, że rynek dojrzał już do korekty, słyszymy co najmniej od czterech tygodni, tj. od momentu, gdy indeks WIG20 pokonał dolne ograniczenie półrocznego kanału bessy (rejon 1250 pkt.). Wówczas szerokość kanału wskazywała na spadek w okolice 1100 pkt. Przecena okazała się znaczniejsza, a w analizie sprzed 2 tygodni, uwzględniającej niedoszłą formację konsolidacyjną z pierwszej połowy lipca, padła w tym miejscu liczba 1020 pkt., stanowiąca minimalny zasięg wynikający z szerokości formacji.

Istotnie, poziom ten wyznaczył lokalny dołek, a indeks po osiągnięciu 1026 pkt., rozpoczął mozolną wspinaczkę na północ. Na wykresie tygodniowym pojawiła się pierwsza od 10 tygodni biała świeca, co ma z pewnością swój psychologiczny wymiar. Czy kładzie to (chwilowo) kres rozpoczętej 13 czerwca fali spadków? Przeciwko tezie o zakończeniu zniżek przemawia analiza trendu, który od 2,5 miesiąca pozostaje spadkowy, przyjmując formę ulubionej na GPW formacji - kanału trendowego. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja oscylatorów. W ubiegłym tygodniu padł sygnał kupna na MACD. Wskaźniki szybkie CCI i Stochastic utrzymują zalecenie kupna. Tygodniowy RSI obronił poziom 20 pkt., co w przeszłości stanowiło początek średnioterminowej korekty wzrostowej.

Jeśli faktycznie poziom 1100 pkt. podczas najbliższych sesji zostałby pokonany, to ruch policzony na przymknięcie luki bessy na 1115 pkt. miałby duże szanse powodzenia. Powyższe wiązałoby się z wybiciem w górę z 2,5 miesięcznej formacji kanału o wysokości około 110 pkt. Ta wielkość odłożona w górę z poziomu aktualnej linii trendu spadkowego wskazuje na zasięg ewentualnego ruchu wzrostowego leżący na poziomie 1225 pkt. Być może to przypadek, ale na poziomie tym znajduje się 50-proc. zniesienie całej spadkowej fali, a także dolne ograniczenie formacji kanału, od opuszczenia której zaczęła się letnia bessa.

Teoretycznie zatem rynek wykonać może znaczący wzrost, choć z przebiegu poniedziałkowej sesji mogą płynąć zgoła odmienne wnioski. Niewykluczone że najpierw przetestowany zostanie poziom 1055 pkt., a od wyniku tejże batalii zależeć będzie los indeksu w terminie dłuższym niż kilka sesji.