Zysk netto wzrósł do 772 mln USD, zaledwie z 7 mln USD w analogicznym okresie rok wcześniej. Główną przyczyną była zwiększona o 12% sprzedaż, która przyniosła wpływy w wysokości 4,83 mld USD. W stosunku do poprzedniego kwartału wzrosły one jednak zaledwie o 7 mln USD. Ważnym składnikiem były wpływy z działalności usługowej, obejmującej m.in. konserwację sieci informatycznych. Wyniosły one 831 mln USD, co oznacza 15-proc. wzrost.
Zwiększenie sprzedaży zawdzięcza Cisco Systems w znacznej mierze korzystnej w obecnych warunkach strukturze swej klienteli. Składają się na nią przede wszystkim duże korporacje, uniwersytety i instytucje rządowe, które utrzymują na dotychczasowym poziomie wydatki związane z sieciami komputerowymi. Ich przeciwieństwo stanowią przedsiębiorstwa telekomunikacyjne, które wobec złej koniunktury i olbrzymich długów zmuszone są do poważnych oszczędności. Odczuli to główni konkurenci amerykańskiego giganta, tacy jak Ericsson czy Alcatel.
Z końcem minionego kwartału Cisco Systems nie tylko nie była zadłużona, ale przeciwnie - miała pokaźne zasoby gotówki, które łącznie z dokonanymi inwestycjami, sięgały 21,5 mld USD. Korzystna sytuacja finansowa zachęciła spółkę do wykupu własnych akcji. Zgodnie z przedstawionym we wrześniu planem, miał on objąć walory o wartości 3 mld USD, z czego zakupiono już papiery warte 2 mld USD. Obecnie powiększono planowany buy back o 5 mld USD, do 8 mld USD.
Akcje Cisco Systems staniały od początku bieżącego roku o 33%, co stawia spółkę na drugim miejscu wśród najlepszych firm objętych indeksem Standard & Poor`s dla producentów sprzętu telekomunikacyjnego. Na pierwszym znalazła się Motorola.
W I kwartale nowego roku obrachunkowego kierownictwo firmy i analitycy spodziewają się niewielkiego wzrostu wpływów ze sprzedaży do około 5 mld USD.