Niewykluczone, że udane wprowadzenie na giełdę Polmosu Białystok (planowane na przyszły rok), zachęci Ministerstwo Skarbu Państwa do zaoferowania inwestorom giełdowym również Polmosu Zielona Góra, co do którego nie zadecydowano jeszcze o sposobie prywatyzacji. Obie firmy są w dobrej kondycji oraz mają znaczące udziały w rynku: Polmos białostocki ok. 20%, z takimi markami, jak Żubrówka i najchętniej obecnie kupowany Absolwent, a zielonogórski - ze sztandarową marką Luksusowa, w granicach 10%.
Firmy te mogłyby istotnie dokapitalizować giełdową branżę spożywczą. Polmos Białystok wyceniany był przez MSP na ok. 600 mln zł, a zielonogórski na ok. 200 mln zł.
Resort nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, w jaki sposób sprywatyzować Polmosy w Szczecinie i Krakowie, jednak ich sytuacja finansowa wyklucza drogę giełdową. Reszta firm jak Polmosy: Wrocław, Bielsko Biała, Józefów, Koneser, Łódź czy Sieradz są w trakcie bardziej lub mniej udanych prób sprzedaży inwestorom wyłanianym w drodze przetargów i negocjacji. Możliwe, że fakt, iż legalna wódka stanie się bardziej konkurencyjna wobec przemytu wreszcie sprawi, że prywatyzacja spirytusowej branży nabierze tempa.
Świetnie. Tylko dlaczego tak późno? - pyta wielu przedstawicieli branży. Gwałtowny rozwój szarej strefy spowodowany nadmiernym fiskalizmem zapoczątkowany został już w połowie lat 90. Legalni producenci od tamtej pory tracą rocznie 8-10% rynku, a od 1998 r. zaczęły maleć też podatkowe wpływy do budżetu, odprowadzane z tytułu sprzedaży wódki.
Jak deklaruje Ministerstwo Finansów, obecna obniżka akcyzy ma właśnie być bronią w walce z szarą strefą. - Na skorzystanie z możliwości płacenia niższej akcyzy za wyroby spirytusowe mają szansę tylko ci producenci, którzy zdecydują się na obniżenie dotychczasowej ceny rynkowej o 20% - poinformowano PARKIET w biurze prasowym resortu finansów. Obniżka nie dotyczy wyrobów wytwarzanych w drodze fermentacji - miłośnicy piwa i wina nie skorzystają więc ze szczodrobliwości ministerstwa. Tańsze będą jednak produkty winopodobne - powstające tylko częściowo w drodze fermentacji, większość zawieranych przez nie procentów pochodzi z dolewanego spirytusu.