Dodał, że wynik netto jest 26 proc. wyższy, a przychody ze sprzedaży o 22 proc. wyższe od uzyskanych rok wcześniej. Winogradski poinformował, że zarząd Unimilu ze względu na dobre wyniki spółki zastanawia się nad wypłatą dywidendy w tym roku. Według prezesa zysk netto mógłby być lepszy, gdyby nie utworzenie dwóch rezerw: w wysokości 146.000 zł z powodu sporu z urzędem skarbowym oraz 725.000 zł z powodu sprawy sądowej wytoczonej spółce przez byłych członków jej zarządu. "Uważamy, że nie mają oni podstaw do wygrania tej sprawy, ale przez ostrożność zdecydowaliśmy o utworzeniu tej rezerwy" - poinformował Winogradski. Dwie osoby z byłego zarządu (prezes i członek zarządu) domagają się przed sądem wypłaty przez spółkę odszkodowania w wysokości 2,9 mln zł. Prezes poinformował, że Unimil SA w ciągu ostatniego roku zwiększył swój udział w krajowym rynku prezerwatyw o 7-8 proc., osiągając poziom około 70 proc. całego rynku, szacownego na 100-110 mln sztuk prezerwatyw rocznie. W segmencie wyrobów najdroższych, w którym konkuruje z firmą Durex, wzrost wyniósł ponad 50 proc. Spółka eksportuje około 10 proc. swojej produkcji i - jak zaznaczył prezes - nie jest to jeszcze poziom ją satysfakcjonujący. "Szanse na zwiększenie eksportu widzimy w przetargach na dostawy prezerwatyw ogłaszanych przez międzynarodowe organizacje zdrowotne i humanitarne" - ocenił Winogradski. Inwestorem strategicznym spółki jest niemiecki producent prezerwatyw Condomi AG, posiadający 70,62 proc. akcji spółki, dające 75 proc. głosów na jej WZA. (PAP)