- Widać spory postęp w porównaniu z rokiem ubiegłym, ale jasne jest też, że nie do końca widać jeszcze efekty konsolidacji i restrukturyzacji w BPH PBK - powiedział Grzegorz Zawada, analityk Erste Securities.
W II kwartale tego roku zmniejszyły się przychody z odsetek - wyniosły one bowiem niewiele ponad 811 mln zł (prawie 1,69 mld zł narastająco po dwóch kwartałach) wobec 1,3 mld zł w II kwartale ub.r. Ten spadek wynika, oczywiście, ze spadku stóp procentowych. Bank odnotował za to niewielki wzrost wyniku z prowizji - w II kw. tego roku wyniósł on 173,7 mln zł wobec 162,7 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego.
- Oczywiście, na taki wynik miała wpływ stagnacja w akcji kredytowej - powiedział G. Zawada, analityk Erste Securities. - Z wyjaśnień zarządu wynika, że ok. 70% wpływów prowizyjnych pochodzi z tytułu prowadzenia rachunku i opłat od transakcji, a więc jest niezależna od sytuacji na rynku kredytowym.
Najwięcej uwagi analitycy poświęcili wysokości rezerw, utworzonych przez bank. Właśnie wysokie rezerwy na złe kredyty były bowiem przyczyną kiepskich wyników innych banków w II kwartale. Wysokość rezerw, utworzonych przez BPH PBK w II kwartale, wyniosła prawie 180 mln zł, wobec 140 mln zł w II kwartale ub.r. Analitycy są jednak zdziwieni, bo - jak poinformował zarząd banku - BPH PBK nie utworzył rezerwy w pełnej wysokości na swoje zaangażowanie kredytowe w stoczni, a tylko na 50% jego wartości.
- Niespecjalnie rozumiem takie postępowanie - dodaje Andrzej Powierża, analityk DI BRE. - Jeśli wiadomo już, jaka jest skala zagrożeń i wiadomo też, iż rezerwy są niewystarczające, to lepiej byłoby chyba utworzyć je w II kwartale.