Zmiany w przepisach o homologacji polegać będą na tym, że jako samochody ciężarowe nie będzie już można homologować aut typu kombi i hatchback. Tymczasem to takie właśnie pojazdy są bardzo często kupowane jako samochody ciężarowe na zasadach leasingu przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Kolejna niekorzystna dla leasingodawców zmiana to proponowany w projekcie nowelizacji ordynacji podatkowej zapis mówiący o tym, że firma leasingowa, jako właściciel przedmiotu leasingu, ma być odpowiedzialna za to, czy leasingobiorca, jako jej użytkownik, na bieżąco reguluje swoje zobowiązania podatkowe. W opinii przedstawicieli branży zmiany takie stawiają pod znakiem zapytania sensowność prowadzenia działalności ich firm i zawierania nowych umów. - Nie możemy przecież pilnować, by nasi klienci płacili regularnie podatki - argumentuje Piotr Kaczmarek, prezes Europejskiego Funduszu Leasingowego.
Firmy leasingowe postulują także, aby dano im możliwość wglądu do bazy danych o nieuczciwych klientach banków, jakimi dysponuje Biuro Informacji Kredytowej. Możliwość taka znacznie zmniejszyłaby ryzyko zawierania umów leasingowych. BIK nie może się jednak na to zgodzić ze względów prawnych. Właścicielami informacji zbieranych prze BIK są bowiem banki, a te są zobowiązane do zachowania tajemnicy bankowej, więc dane o kredytobiorcach mogą przekazywać tylko między sobą. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem odpowiednich przepisów, które umożliwiłyby dostęp do bazy BIK nie tylko bankom, ale także firmom leasingowym, towarzystwom ubezpieczeniowym czy operatorom telefonii komórkowej.
- Nie mamy nic przeciwko temu, aby z posiadanych przez nas i przekazywanych do BIK informacji korzystały inne instytucje finansowe. Nie możemy jednak dopuścić do tego, aby każdy bez przeszkody mógł poznać np. historię kredytową naszych klientów - mówi Sebastian Łuczak z banku Pekao SA.
Największe firmy leasingowe w Polsce to EFL, BRE Leasing, BEL Leasing, ING Lease.