Wiceprezes Zientara został odwołany przez radę nadzorczą Wólczanki, jak czytamy w komunikacie spółki, "bez podania przyczyn". Zdaniem Stanisława Gasinowicza, przewodniczącego rady i głównego akcjonariusza spółki, odwołanie nie wiąże się z negatywną oceną pracy, ani z żadnymi zarzutami wobec byłego wiceprezesa. - Po prostu zrealizował powierzone mu zadania. Zarząd ma być trzyosobowy. Trzecią osobą, obok prezesa i osoby odpowiedzialnej za sprzedaż, będzie dyrektor finansowy, którego chcemy powołać jak najszybciej - twierdzi S. Gasinowicz. Funkcję zachowuje prezes Wólczanki Ryszard Polański. Z naszych informacji wynika, że na tym stanowisku zmiany nie są planowane. Powołanie dyrektora finansowego zakończy bowiem I etap roszad personalnych w kierownictwie spółki.

Do pierwszych zmian w zarządzie Wólczanki, związanych z zapowiadaną przez głównych akcjonariuszy rekonstrukcją władz firmy, doszło pod koniec czerwca. Wówczas odwołano wiceprezes Elżbietę Grabską, która zajmowała się między innymi finansami spółki. Powód - niewystarczające efekty działalności operacyjnej przedsiębiorstwa. Pojawiały się jednak głosy, że wiceprezes naraziła się akcjonariuszom krytyczną oceną inwestycji kapitałowych realizowanych przez Wólczankę oraz niepodpisywaniem sprawozdań skonsolidowanych (obejmujących Wólczankę i firmę WLC Inwest). Tę opinię podzielała również sama zainteresowana.

W zarządzie pojawiła się wówczas nowa osoba - Andrzej Hnatiuk. Odpowiada za sprzedaż - w ocenie głównych udziałowców i firmy NEXUS, doradcy spółki, dotychczas jedną z gorzej zorganizowanych sfer działalności przedsiębiorstwa. - Trudno już dziś mówić o sukcesach, ale oceniam, że generalnie sprawy idą w dobrym kierunku - stwierdził Stanisław Gasinowicz.

Negatywna ocena pracy władz Wólczanki we wcześniejszym składzie opierała się między innymi na analizie sytuacji spółki, dokonanej przez firmę NEXUS Consultants. Opracowania tego doradcy, w tym dotyczące między innymi strategii marketingowej na lata 2002-2004 i restrukturyzacji kosztowej, zostały przed kilkoma dniami zaakceptowane przez zarząd łódzkiego przedsiębiorstwa i rozpoczęto na ich podstawie realizację programu naprawczego.

Przypomnijmy, że mimo krytycznej oceny działalności zarządu, niemal wszyscy jego członkowie, w tym odwołani w ostatnim czasie, uzyskali pod koniec lipca skwitowanie z pracy w zeszłym roku.