W USA nowe modele aut - oznaczonych symbolem kolejnego roku - wchodzą najczęściej do sprzedaży we wrześniu. Przed wymianą roczników producenci robią wszystko, aby zmniejszyć zapasy starszych aut. W tym roku na modele fordów rocznik 2002 można dostać nawet 3500 USD rabatu.
Przy zakupie nowego forda rocznik 2003 upusty są nieco mniejsze. Większe modele mogą liczyć na 1000 USD rabatu, mniejsze auta są o 500 USD tańsze. Są jednak wyjątki. Ford nie obniżył cen na najpopularniejsze i najlepiej sprzedające się pojazdy: auta sportowo-użytkowe expedition i escape, sportowy thunderbird oraz półciężarówkę F-150 supercrew. Popyt na te auta jest tak duży, że Ford nie musi się obawiać o zbyt.
Tym razem jednak koncern nie zdecydował się na udzielanie nie oprocentowanych kredytów na zakup nowych aut. Jesienią ubiegłego roku cała "wielka trójka" zastosowała podobne promocje. Zwiększyło to radykalnie popyt na nowe samochody i mimo recesji rok 2001 okazał się jednym z najlepszych w historii amerykańskiej motoryzacji.
Także przez całe lato amerykańscy producenci wykorzystywali agresywne promocje dla zwiększenia zainteresowania konsumentów. Dzięki temu sprzedaż nowych aut i lekkich ciężarówek zwiększyła się w przypadku General Motors aż o 24,2%. Jednak Ford niewiele na tym skorzystał - obroty w ubiegłym miesiącu wzrosły zaledwie o 0,7%. W sierpniu GM zlikwidował jednak większość rabatów. Po decyzji Forda General Motors, który jest największym producentem aut na świecie, będzie jednak musiał ogłosić nowe upusty. Chrysler już to zrobił, w reakcji na fatalne wyniki lipcowej sprzedaży, która obniżyła się o 4%.