Reklama

Elektrim może sprzedać 38,5% akcji inwestorowi w G-8 -prezes

Warszawa, 21.08.2002 (ISB) - Elektrim SA może sprzedać 38,5% akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) inwestorowi wybranemu dla Grupy G-8, powiedział w środę w rozmowie z ISB prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł. Sprzedaż akcji ZE PAK mogłaby być jednym ze scenariuszy pozyskania gotówki przez warszawski holding na spłatę jego długów sięgających 500 mln euro.

Publikacja: 21.08.2002 18:02

Spółka może zostać zmuszona do sprzedaży aktywów energetycznych, o ile nie uda się jej w najbliższym czasie sprzedać 49% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (ET). ET kontroluje Polską Telefonię cyfrową (PTC) - operatora sieci ERA.

"Sądzę, że ten, kto wejdzie do G-8 będzie zainteresowany inwestycja w ZE PAK" - powiedział w środę ISB Radziwiłł.

"My nie mamy tu jednak żadnych preferencji, ani nie prowadzimy obecnie żadnych rozmów. Najpierw musimy przeprowadzić konkretne rozmowy ze Skarbem Państwa w celu modyfikacji umowy prywatyzacyjnej tak, aby pozyskać partnera dla PAK-u lub też, z drugiej strony, sprzedać pakiet akcji tych elektrownii łącznie z pakietem należącym do MSP" - dodał.

Według niego potencjalnym nabywcą akcji ZE PAK SA mógłby być "duży koncern zachodni". Wcześniej zainteresowanie inwestycją w ZE PAK wyrażał Jan Waga, prezes Kulczyk Holding SA - firmy, która poprzez spółkę El-Dystrubucja miała do niedawna wyłączność negocjacyjną na G-8.

El-Dystrybucja jednak nie parafowała ostatecznie umowy z MSP, które negocjuje obecnie w sprawie nabycia do 85% akcji grupy G-8 z niemieckim koncernem E.ON. E.ON otrzymał wyłączność negocjacyjną na G-8 na 3 tygodnie od 19 sierpnia.

Reklama
Reklama

WTĘPNE ROZMOWY Z MSP W SPRAWIE ZE PAK JUŻ SIĘ ODBYŁY

Radziwiłł przyznał w rozmowie z ISB, że Elektrim przeprowadził już wstępne rozmowy z MSP ws ewentualnej zmiany umowy prywatyzacyjnej ZE PAK.

"Zmiana umowy umożliwiłaby Elektrimowi pozyskanie partnera dla ZE PAK lub też jednoczesną sprzedaż pakietów akcji PAK-u należących do Elektrimu i MSP - zachodniemu koncernowi. Rozmowy dotyczyły tych dwu scenariuszy" - dodał.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) poinformowało, że obecnie nie prowadzi żadnych rozmów z zarządem Elektrimu na temat zmiany umowy prywatyzacyjnej czwartego polskiego producenta energii elektrycznej "Zespołu Elektrownii Pątnów-Adamów-Konin".

"Żadnych rozmów w sprawie zmiany umowy prywatyzacyjnej PAK w tej chwili nie prowadzimy z Elektrimem" - powiedziała w środę ISB Agnieszka Dulska z MSP.

Radziwiłł poinformował, że Elektrim wróci do rozmów z MSP po decyzji konsorcjum BRE Banku i Eastbridge ws kupna 49% ET.

Reklama
Reklama

DECYZJA BRE ZALEŻY OD ROZMÓW VIVENDI-DT

Prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł sądzi, że decyzja BRE Banku w sprawie zawarcia konkretnej umowy kupna 49% Elektrimu Telekomunikacja od warszawskiego holdingu będzie zależała od toczących się obecnie rozmów na linii Vivendi - Deutsche Telekom, odnośnie arbitrażu w Wiedniu.

Arbitraż wiedeński jest kluczem do sprzedaży tych udziałów i refinansowania długu Elektrimu. W sporze przed sądem arbitrażowym w Wiedniu - pomiędzy niemieckim operatorem, a Elektrimem i Vivendi - DT kwestionuje skuteczność nabycia przez Elektrim udziałów w PTC, które później spółka wniosła do Elektrimu Telekomunikacja.

Tymczasem sprzedaż 49% ET była dotychczas kluczowa dla zagrożonego do niedawna bankructwem Elektrimu SA. Warszawski holding telekomunikacyjno-energetyczny potrzebuje do 15 grudnia tego roku 100 mln euro gotówki na spłatę drugiej transzy zadłużenia wobec obligatariuszy, z którymi w maju zdołał osiągnąć porozumienie o restrukturyzacji blisko 500 mln euro długu. Pierwszą transzę w wysokości 200 mln euro spółka miała zapłacić do 15 lipca tego roku, ale termin ten uległ przesunięciu. Miało być to możliwe dzięki porozumieniu z BRE Bankiem SA, który ma wykupić od obligatariuszy obligacje o wartości 100 mln euro, a drugie tyle wyłoży sam Elektrim w gotówce.

"Mam nadzieję, że zmiany na stanowiskach szefów Vivendi i DT poprawią klimat rozmów pomiędzy tymi dwoma spółkami, aby w arbitrażu - który jest przeszkodą w sprzedaży aktywów telekomunikacyjnych Elektrimu, rozwiązać spór na drodze ugody" - powiedział w środę ISB Radziwiłł."Wydaje mi się obecnie, że powiedzenie, iż "nic się nie zmienia na linii rozmów Vivendi - Deutsche Telekom jest zbyt pesymistyczne. Jak sądzę ruch BRE Banku będzie zależał od rozmów Vivendi - DT Telekom" - dodał.

Radziwiłł powtórzył przy tym, że Elektrim będzie szukał innych rozwiązań, jeśli nie uda mu się do 26 sierpnia podpisać konkretnego porozumienia w sprawie sprzedaży 49% udziałów ET konsorcjum BRE Banku i Eastbridge.

Reklama
Reklama

"Elektrim nie przedłuży ponownie temu konsorcjum wyłączności na 49% ET" - powiedział. (ISB)

Monika Romaniuk

mor/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama