Zgodnie z ustawą, kapitały własne PTE nie mogą być niższe niż równowartość 2 mln euro. Jeśli spadają poniżej tego pułapu, akcjonariusze towarzystwa muszą albo dopłacić, albo liczyć się z odebraniem zezwolenia na prowadzenie działalności. Według danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, na koniec lipca kapitały własne poniżej limitu miały cztery PTE. Wśród nich, jak wyjaśnia Komisja, jedno z tych towarzystw znajdowało się w trakcie łączenia z innym, jedno samo poinformowało o podwyższeniu kapitału, a dwa zostały do tego wezwane. W tym gronie jest PTE BIG-BG - jednak w tym przypadku problem niedoboru przestanie istnieć po fuzji z PTE Skarbiec-Emerytura, która wkrótce się zakończy. Kolejne dwa to PTE Kredyt Banku i PTE Dom. Jak wynika z danych Komisji, towarzystwa te od dawna mają problemy z utrzymaniem kapitałów własnych na wymaganym poziomie (na koniec I kwartału były one w obu przypadkach ujemne - w przypadku Domu było to -525 tys. zł, a w przypadku PTE Kredyt Banku -8,5 mln zł).
Przedstawiciele tych towarzystw nie kryją, że także teraz nie spełniają wymagań ustawy. Jednak - według nich - nie dlatego, że akcjonariusze nie chcą dopłacać, tylko z rejestracją emisji nie nadążają sądy rejestrowe.
- Od I kwartału podwyższyliśmy kapitały o ok. 20 mln zł, z czego połowa pieniędzy, czyli 10 mln zł, była zapewniona już przed końcem marca - powiedział Jerzy Lenard, wiceprezes PTE Kredyt Banku. - Sąd jej jednak nie zarejestrował przed końcem kwartału. Teraz jesteśmy wprawdzie poniżej limitu, ale przygotowujemy nową emisję.
- Ostatnio robiliśmy podwyższenie, ale nie zostało to zarejestrowane jeszcze przez sąd - powiedział Marek Jandziński, prezes PTE Dom. - Często się zdarza, że robimy kolejne podwyższenie, a ostatnie jeszcze nie jest zarejestrowane.
Fakt, iż do tych obu towarzystw akcjonariusze często dokładają, był spowodowany przez akwizycję. Pozyskiwanie nowych członków jest bardzo kosztowne. Dlatego np. PTE Dom zdecydowało się ostatnio na zahamowanie akwizycji, aby nie narażać akcjonariuszy na częste dopłaty. A na jednorazowe dołożenie większej kwoty akcjonariuszy albo nie stać, albo nie mają ochoty. Zwłaszcza że cały czas rozglądają się za inwestorami dla swoich towarzystw. Stanisław Pacuk, prezes Kredyt Banku, zapowiedział ostatnio, że do końca września zostanie podjęta decyzja o sprzedaży PTE Kredyt Banku lub jego fuzji z PTE Dom, przy czym najlepszym rozwiązaniem, według niego, byłaby sprzedaż.