Warunkiem rozpoczęcia działalności przez CP było uplasowanie emisji obligacji. Spółka pozyskała z niej tylko 18 mln zł, a nie - jak planowała - 30 mln zł. Wystarczyło to jednak na pierwszą inwestycję. Były nią papiery bydgoskiego Telmaksu. Za 5,6 mln zł fundusz przejął 22% akcji firmy. Jako termin realizacji kolejnych przedsięwzięć najpierw wskazywano czerwiec, potem lipiec i sierpień. Spółce nie udało się jednak zamknąć żadnej zapowiadanej transakcji.

- Dla większości spółek najważniejszy jest czwarty kwartał. Sierpień był dla firm z branży IT koszmarny. Liczymy, że we wrześniu koniunktura się zmieni. Nie chcemy podejmować zbyt pochopnych decyzji inwestycyjnych - powiedział PARKIETOWI Arkadiusz Śnieżko, prezes Capital Partners.

Fundusz planował inwestycje w spółki tworzące oprogramowanie dla sektora użyteczności i administracji państwowej, w niszowych integratorów oraz w firmy produkujące urządzenia elektroniki użytkowej. Zgodnie z danymi zawartymi w prospekcie emisyjnym, do końca roku miał przejąć m.in. dwóch integratorów (odpowiednio 60% i 51% akcji) i kupić ok. 30% papierów kolejnego. CP myślał także o zakupie trzech podmiotów tworzących oprogramowanie m-commerce. - Analizujemy kilkanaście projektów inwestycyjnych. Zdecydowaliśmy się rozszerzyć naszą działalność na tzw. "starą ekonomię". Większość projektów należy właśnie do tego segmentu rynku inwestycyjnego - stwierdził Arkadiusz Śnieżko.

W minionym tygodniu z Capital Partners odeszło dwóch wiceprezesów: Krzysztof Durczak i Krzysztof Pietkun. Zastąpili ich Artur Rykowski i Konrad Korobowicz. - Zmiany te wiążą się z planowanym powiększeniem składu akcjonariatu spółki i jej wzmocnieniem kapitałowym. Wynikają także ze wspomnianego wcześniej rozszerzenia pola inwestycyjnego o "starą ekonomię" - skomentował prezes.