Zgodnie z oczekiwaniami większości inwestorów, wczoraj znów potaniał Elektrim. Tym razem o 6,31%. Rynek coraz mniej wierzy w uratowanie warszawskiego holdingu, którego kapitalizacja po wczorajszej sesji jest już blisko 50 razy mniejsza niż za czasów świetności kilka lat temu. Kurs akcji Elektrimu jest też niebezpiecznie blisko granicy 1 zł (1,31 zł). Zdaniem wielu analityków, holdingowi brakuje już tylko kilku sesji, aby jego walory pokonały tę barierę.
Liderem spadków był wczoraj Softbank. Papiery spółki kierowanej przez Aleksandra Lesza potaniały o 17,7% i kosztowały na zamknięcie notowań 10,7 zł za walor. To najniższy kurs w całej giełdowej historii spółki IT. Wczoraj tracił także Prokom (4,7%), który jest właścicielem 10% walorów. Softbanku. Spadły kursy prawie wszystkich spółek z branży IT, a grupujący je indeks TechWIG zanotował w środę kolejne z rzędu historyczne minimum (323 pkt. na zamknięcie, zniżka o 5,5%).
Mimo zapewnień zarządu, że spółka zanotuje na koniec roku zysk netto, do 37 groszy spadła cena akcji spółki 4Media. Podobnie jak w przypadku Softbanku jest to historyczne minimum.
Pod koniec sesji inwestorzy zaczęli kupować PKN ORLEN, Telekomunikację Polską i KGHM. Nieduże wzrosty na tych trzech papierach uratowały WIG20 przed kilkuprocentową stratą. Tradycyjnie już bardzo dobrze zachowywały się papiery Frantschach Świecie (1,3%). Walory tej spółki trzymają się mocno wartości 30 zł. Nie powinno to dziwić, wśród inwestorów finansowych firmy są bowiem największe fundusze emerytalne w Polsce.