W poniedziałek Elektrim, który nie spłacił na czas obligacji o wartości 440 milionów euro i otarł się o bankructwo oświadczył niespodziewanie, że nie podpisze wynegocjowanego wcześniej z trudem układu. Zakładał on, że firma spłaci na raty wszystkie zobowiązania wobec obligatariuszy.
Elektrim podał, że z powodu złych warunków rynkowych nie jest w stanie wystarczająco szybko spieniężyć swych aktywów, by zapłacić obligatariuszom należne im pieniądze. W czwartek spółka złożyła nowe, pogorszone w stosunku do pierwotnych propozycje układowe - ich szczegóły nie są znane. Obligatariusze wystosowali zaś komunikat.
"Komitet obligatariuszy złożył Elektrimowi propozycję, która zakłada, że jeżeli zarząd spółki wprowadzi w życie restrukturyzację, członkowie komitetu będą gotowi do negocjacji i odniosą się do obaw jakie spółka może mieć co do możliwości wywiązania się ze zobowiązań wynikających z umowy restrukturyzacyjnej" - głosi komunikat obligatariuszy.
"Oczekujemy, że zarząd będzie działał w interesie firmy i jej akcjonariuszy oraz, że wywiąże się z umowy" - powiedział cytowany w komunikacie rzecznik obligatariuszy.
Obligatariusze nie podali wprost, czy zamierzają zgłosić wniosek o upadłość.