Reklama

Obligatariusze chcą by Elektrim wywiązał się z umowy

WARSZAWA (Reuters) - Obligatariusze są gotowi nadal rozmawiać z Elektrimem na temat rozwiązania problemu zadłużenia firmy, wynika z opublikowanego w czwartek wieczorem komunikatu obligatariuszy. O złożeniu wniosku o upadłość na razie nie wspominają.

Publikacja: 06.09.2002 06:21

W poniedziałek Elektrim, który nie spłacił na czas obligacji o wartości 440 milionów euro i otarł się o bankructwo oświadczył niespodziewanie, że nie podpisze wynegocjowanego wcześniej z trudem układu. Zakładał on, że firma spłaci na raty wszystkie zobowiązania wobec obligatariuszy.

Elektrim podał, że z powodu złych warunków rynkowych nie jest w stanie wystarczająco szybko spieniężyć swych aktywów, by zapłacić obligatariuszom należne im pieniądze. W czwartek spółka złożyła nowe, pogorszone w stosunku do pierwotnych propozycje układowe - ich szczegóły nie są znane. Obligatariusze wystosowali zaś komunikat.

"Komitet obligatariuszy złożył Elektrimowi propozycję, która zakłada, że jeżeli zarząd spółki wprowadzi w życie restrukturyzację, członkowie komitetu będą gotowi do negocjacji i odniosą się do obaw jakie spółka może mieć co do możliwości wywiązania się ze zobowiązań wynikających z umowy restrukturyzacyjnej" - głosi komunikat obligatariuszy.

"Oczekujemy, że zarząd będzie działał w interesie firmy i jej akcjonariuszy oraz, że wywiąże się z umowy" - powiedział cytowany w komunikacie rzecznik obligatariuszy.

Obligatariusze nie podali wprost, czy zamierzają zgłosić wniosek o upadłość.

Reklama
Reklama

"Jeżeli Elektrim odmówi podpisania umowy restrukturyzującej zadłużenie lub jeżeli podjęte zostaną inne kroki sprzeczne z interesami firmy, obligatariusze zamierzają zbadać i podjąć wszelkie możliwe kroki przeciwko tym, którzy narazili ich na straty" - głosi komunikat.

Szef Elektrimu, Maciej Radziwiłł, zapowiedział już w tym tygodniu, że jeśli obligatariusze nie usiądą do stołu negocjacyjnego, by zastanowić się nad nowymi propozycjami, rozważy zgłoszenie wniosku o upadłość Elektrimu. W czwartek swe stanowisko podtrzymał.

"Odbieram to (komunikat obligatariuszy) jako próbę zastraszenia mojej osoby. W tej sytuacji mamy dwa scenariusze. Jeden to redukcja zobowiązań i rozłożenie ich na raty, a drugi to upadłość" - powiedział Reuterowi Radziwiłł.

Obawy o to, że firma zakończy swą działalność spektakularną plajtą doprowadziły w tym tygodniu do dramatycznego spadku jej kursu. W ciągu ostatnich czterech sesji kapitalizacja Elektrimu, niegdyś jednej z największych spółek na giełdzie, spadła o ponad połowę do 100 milionów złotych.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama