Część analityków spodziewała się, że w sierpniu ceny żywności ustabilizują się - i stało się tak, ale dopiero w II połowie sierpnia. Żywność wprawdzie potaniała, ale symbolicznie - o 0,2% w stosunku do pierwszej połowy miesiąca. Jednak zanotowany w pierwszych 15 dniach ubiegłego miesiąca spadek cen żywności zapewne wystarczy, aby znowu pociągnąć w dół inflację.
- Spodziewaliśmy się nieco większej obniżki cen żywności, więc ewentualny spadek inflacji wyniesie ok. 0,1% miesiąc do miesiąca, co obniży ten wskaźnik do 1,2% wobec 1,3% w lipcu - powiedział Maciej Reluga, główny konomista BZ WBK. Inflacji na poziomie 1,2% spodziewają się także analitycy Pekao SA. Nieco inne są wyliczenia Krzysztofa Rybińskiego, głównego ekonomisty BPH PBK.
- Wynika z nich, że inflacja w sierpniu wyniesie 1,27% - powiedział. - A po zaokrągleniu wychodzi 1,3%.
Jednak dane o cenach żywności w II połowie sierpnia wskazują, że na koniec tego roku inflacja spadnie poniżej celu inflacyjnego, wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej - czyli poniżej 2%. W tej chwili zależy to przede wszystkim od cen paliw. Zagrożenie wojną pomiędzy USA i Irakiem mocno wywindowało ceny ropy naftowej i jeśli konflikt rzeczywiście wybuchnie, ceny jeszcze podskoczą.
- Jeśli ceny podniosą się powyżej 30 USD za baryłkę lub ropa będzie przez dłuższy czas kosztowała ponad 28 USD za baryłkę, będzie to miało niekorzystny wpływ na inflację - uważa Jacek Wiśniewski, szef biura prognoz i analiz w Pekao SA. - W innym prrzypadku wyniesie ona 1,7% na koniec roku.